Polacy walczą o wiatraki
Biogazownie i panele słoneczne budują nam Niemcy i Duńczycy, wiatraki to specjalność Hiszpanów. Polskie firmy kopią fundamenty i stawiają rusztowania. Ale chciałyby więcej.
Na wielkim rynku energii odnawialnej, wycenianym na 60 mld zł, na razie dominują zagraniczni gracze. Ale powoli wchodzą na niego polskie firmy.
Zapowiada się ostra walka z zachodnimi konkurentami. Firmy z Niemiec, Włoch czy Francji mają technologie i pieniądze, których brakuje Polakom. To do zachodnich graczy trafia gros unijnych pieniędzy przeznaczonych na budowę supernowoczesnych instalacji wykorzystujących słońce i wiatr do produkcji prądu i ciepła. Bruksela daje nam na nie grube miliardy.
Polskie firmy stawiają na rynku zielonej energii pierwsze kroki. W produkcji paneli słonecznych opanowały południe Polski, ale w najbardziej intratnym centrum i na zachodzie rządzą europejskie koncerny. Polscy inwestorzy budują biogazownie wspólnie z niemieckimi firmami. To jedyna szansa na inwestycje, bo banki nie dadzą ani grosza na projekty oparte na polskich technologiach.
masz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu