Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Dzięki słońcu pół roku mniejszych rachunków

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Informacja o dofinansowaniu, jakie można dostać na zakup kolektorów słonecznych, spotkała się z dużym odzewem. Nadal jednak ten temat budzi wiele wątpliwości i pytań.

Jak pokazały pytania przesyłane do "DGP" przez czytelników - wiedza o odnawialnych źródłach energii nie jest wystarczająca. Tymczasem według ekspertów instalacje solarne nawet w naszym klimacie mogą dać duże oszczędności.

Na początku trzeba sobie uświadomić, że kolektor, na który trzeba wydać od 10 do 15 tys. zł i dodatkowo 1 - 2 tys. zł na montaż, nie uniezależni nas zupełnie od dostaw energii. Przeznaczeniem tych instalacji jest bowiem ogrzewanie wody użytkowej, a nie zapewnienie ciepła całemu gospodarstwu domowemu.

Niektóre systemy solarne wspomagają co prawda ogrzewanie, ale najpopularniejsze są te zapewniające po prostu ciepłą wodę użytkową. W naszych warunkach klimatycznych kolektor wystarcza w 100 proc. do podgrzania wody dla wszystkich domowników w okresie letnim, a nawet od kwietnia do października. Jeśli więc wcześniej podgrzewaliśmy wodę energią elektryczną, rachunki za prąd będą w tym okresie bliskie zera.

W okresie zimowym efektywność kolektora jednak spada ze względu na mniejsze nasłonecznienie. Szacuje się więc, że energia ze słońca gwarantuje ok. 70 proc. zapotrzebowania na ciepłą wodę w ciągu całego roku. I właśnie na tym oszczędzamy.

Jak dużo? Zależy od tego, jak duże rachunki płaciliśmy przed zainstalowaniem kolektorów. Kluczowe znaczenie dla opłacalności ma jednak to, czym wcześniej ogrzewaliśmy wodę.

Dorota Chwieduk z Instytutu Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej wylicza, że inwestycja zwróci się w ciągu ok. 6 lat - gdy wcześniej używaliśmy energii elektrycznej. Będzie to trwało dłużej, gdy było to inne, tańsze źródło energii, np. gaz czy olej. W tym wypadku mówi się o 12 latach.

Opłacalność zdecydowanie maleje w przypadku używania np. ekogroszku. Przy przyjmowanym na blisko 25 lat średnim życiu kolektora słonecznego zwrot inwestycji nastąpi pod koniec jego działania, czyli nawet po 20 latach.

Są to jednak wartości średnie, a wiele zależy również od zużycia wody. Jeśli w przypadku gospodarstwa domowego zwrot wydatków następuje po 6 latach, to już w przypadku pensjonatu czy hotelu może się skrócić do 4 lat.

Okres zwrotu inwestycji można skrócić jeszcze bardziej, korzystając z dotacji. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotował bowiem 300 mln zł dofinansowania do kredytów na ten cel.

Właściciele domów i wspólnoty mieszkaniowe niekorzystające z miejskiej sieci cieplnej mogą składać wnioski o kredyt i dofinansowanie w 4,5 tys. oddziałów sześciu banków: Banku Ochrony Środowiska, Banku Polskiej Spółdzielczości, Gospodarczego Banku Wielkopolski, Krakowskiego Banku Spółdzielczego, Mazowieckiego Banku Regionalnego i Warszawskiego Banku Spółdzielczego.

Dotacja wynosi 45 proc. kwoty kredytu, wykorzystanego na sfinansowanie kosztów kwalifikowanych, czyli: projektu, kosztu nabycia nowych instalacji kolektorów (chodzi w szczególności o kolektor, ale również zasobnik, przewody instalacyjne, aparaturę kontrolno-pomiarową i automatykę), zakup ciepłomierza, montaż kolektora i podatek VAT. NFOŚiGW stawia jednak warunki. Koszt kwalifikowany nie może przekroczyć 2,5 tys. zł/mkw. powierzchni kolektora. Kolektor musi być dobrej jakości, a więc jego dostawca musi dysponować sprawozdaniem z jego badań na zgodność z normą PN EN-12975-2 oraz aktualnym certyfikatem zdolności lub europejskim certyfikatem Solar Keymark.

Na rynku jest około 40 dużych producentów kolektorów. Do czterech największych należy 60 proc. rynku. Oferty różnią się pod względem technicznym, jakościowym i - oczywiście - cenowym. Przed zakupem koniecznie trzeba się zorientować, co jest nam potrzebne.

- Powierzchnię kolektorów dobiera się do wielkości zbiornika ciepłej wody użytkowej, co jest bezpośrednio związane z liczbą osób w rodzinie i zużyciem - mówi Sławomir Łyskawka, dyrektor techniczny Velux Polska.

Przyjmuje się bowiem, że powierzchnia kolektora powinna wynosić od 1 do 2 mkw. na jednego domownika. Im mniej korzystnie położony dom, tym większą część dachu musimy pokryć instalacją.

- Kolektor najlepiej zamontować od strony południowej z lekkim odchyleniem na zachód. Warto o tym pomyśleć już na etapie projektowania budynku. Przy większym odchyleniu trzeba zwiększyć powierzchnię kolektora, by zneutralizować straty związane z takim położeniem - mówi dyrektor techniczny Velux Polska.

Dodaje, że ważne jest też nachylenie kolektora, co zwykle wiąże się z nachyleniem dachu. Optymalne to 30 - 60 stopni.

@RY1@i02/2010/143/i02.2010.143.000.016a.001.jpg@RY2@

Katarzyna Przybyła

katarzyna.przybyla@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.