CO2 pod ziemię zamiast w powietrze. Może być taniej
Zamiast wypuszczać CO2 do atmosfery i płacić za to gigantyczne pieniądze, firmy będą mogły wtłaczać go pod ziemię.
Na zastosowanie takiej metody pozbycia się CO2 pozwala unijna dyrektywa. Właśnie ruszyły prace nad dopasowywaniem jej do krajowych przepisów.
Od przyszłego roku, kiedy zaczną obowiązywać, firmy energetyczne będą płacić Skarbowi Państwa 5 zł za wtłoczenie 1 tony dwutlenku węgla pod ziemię. To niewiele, skoro pozwolenie na emisję 1 tony CO2 do atmosfery kosztuje 40 euro.
Składowanie dwutlenku węgla, czyli tzw. technologia CCS, ma pozwolić elektrowniom na zaoszczędzenie pieniędzy, szczególnie po 2013 r., kiedy skończy się darmowe przyznawanie pozwoleń na emisję CO2. Magazynowanie gazu pod ziemią nie uszczupli naszej puli CO2. Za łączne nadwyżki będziemy musieli płacić.
Technologia, stosowana na szeroką skalę od 1995 r. m.in. w USA i w Kanadzie, uważana jest za bezpieczną. Do tej pory nie było groźnych awarii. Po 20 latach większość gazu się wchłania.
Dyrektywa ma być stosowana we wszystkich elektrowniach w Unii od 2020 r. Na razie nie są znane szczegółowe zalecenia. To nie przeszkadza jednak Polsce, by wprowadzić w życie główne zapisy dyrektywy. Co więcej, w naszym kraju już są budowane elektrownie węglowe CCS - jedna PKE i ZAK w Kędzierzynie, a druga PGE w Bełchatowie. Każda z nich ma kosztować 2 - 2,4 mld zł. - 10 proc. kosztów związanych jest z budową rurociągów, a 10 proc. ze składowaniem gazu pod ziemią - mówi Adam Wójcicki z Państwowego Instytutu Geologicznego.
Elektrownia w Bełchatowie będzie składowała 1,8 mln ton CO2 rocznie, czyli ok. 80 proc. dwutlenku węgla. Elektrownia w Kędzierzynie ma produkować do 2,9 mln ton CO2 rocznie, z czego całość będzie wtłaczana pod ziemię. Za instalacje CCS trzeba będzie słono zapłacić: koszty wychwycenia, transportu i składowania CO2 to 50 - 60 euro za tonę.
Barbara Barysz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu