Dziennik Gazeta Prawana logo

Oferty na akcje Energi z poślizgiem

28 czerwca 2018

Inwestorzy zainteresowani kupnem gdańskiego koncernu energetycznego Energa poprosili o przełożenie terminu składania ofert na 16 sierpnia.

Zaintresowani przejęciem Energi w poniedziałek zakończyli badanie ksiąg spółki i od razu poprosili o więcej czasu na przygotowanie wiążących ofert.

- Prośbę uzasadnili sezonem urlopowym - mówi Maciej Wewiór z Ministerstwa Skarbu Państwa.

Resort przychylił się do prośby. - Te dodatkowe dwa tygodnie nie robią żadnej różnicy - wyjaśnia Maciej Wewiór.

Przejęciem Energi zainteresowali się najwięksi gracze w branży energetycznej i finansowej. Na początku czerwca skarb zakwalifikował na krótką listę pięć podmiotów. Są to: czeski CEZ, Elektrownia Połaniec należąca do francuskiego GDF Suez, konsorcjum Kulczyk Holding z udziałem funduszy Goldman Sachs, Polska Grupa Energetyczna oraz Energeticky a Prujmyslovy Holding z Czech.

Skarb liczy, że sprzedaż 82,90 proc. akcji Energi przyniesie co najmniej 5 mld zł. Przychody z prywatyzacji spółki powinny zostać zrealizowane w listopadzie, a najdalej na przełomie 2010 i 2011 roku.

Analitycy nie przywiązują wielkiej wagi do przesunięcia terminu składania ofert.

- Nie sądzę, żeby w jakikolwiek sposób wpłynęło to na wynik procesu prywatyzacyjnego - mówi Paweł Puchalski z Domu Maklerskiego BZ WBK. Inny nasz rozmówca podejrzewa, że przesunięcie terminu mogło wymusić na inwestorach ministerstwo.

- Niewykluczone, że skarbowi zależy na przeczekaniu dołka na amerykańskich giełdach. Kiedy w połowie sierpnia pojawią się oferty od inwestorów, giełdy najprawdopodobniej będą już zielone - mówi nam analityk.

Cichym faworytem skarbu do przejęcia Energi jest PGE. Tomasz Zadroga, prezes koncernu, zadeklarował już na łamach "DGP", że w rok po sfinalizowaniu zakupu wypuści część akcji gdańskiej grupy na giełdę. Ma to przekonać urząd antymonopolowy, że firma będzie działać przy podniesionej kurtynie i nie pokusi się o wykorzystywanie dominującej pozycji na rynku.

Maciej Szczepaniuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.