Dziennik Gazeta Prawana logo

Wilno nie obawia się, że Orlen sprzeda Możejki

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Litwini uważają, że pojawiające się nieoficjalne informacje o planowanej sprzedaży rafinerii w Możejkach Rosjanom to tylko próba wywarcia przez Orlen presji na Wilno.

Litewscy analitycy są przekonani, że polski rząd nie pozwoli, by zakład trafił w ręce Kremla.

Andrus Kubilius, premier Litwy, nie chciał komentować ubiegłotygodniowych informacji "DGP" dotyczących możliwej sprzedaży Możejek. Jednak jego rzecznik Virginijus Valentinavicius na łamach lokalnej prasy zbagatelizował groźby Warszawy. - Podobne sygnały pojawiają się w Polsce od roku praktycznie co tydzień - stwierdził cytowany przez dziennik "Verslo Zinios".

Litwini są przekonani, że PKN Orlen próbuje w ten sposób wywrzeć jedynie presję na Wilno. Chodzi o odbudowę 19 km torów kolejowych prowadzących z rafinerii Możejki do granicy z Łotwą i obniżenie stawek opłat przewozowych. Polski resort skarbu dał władzom Litwy czas na załatwienie tych spraw do września. Jest to konieczne, bo PKN Orlen musi przywrócić swej litewskiej spółce rentowność.

Terminy nie są do zaakceptowania przez Litwinów. Zapewniają, że odbudują tory kolejowe, ale później. Według Albinasa Ragauskasa, dyrektora generalnego Kolei Litewskich, trwają prace projektowe i przygotowawcze. Rozpisano również przetarg na wykonawcę robót wycenianych na niemal 50 mln zł.

Problem w tym, że Litwini mogliby odbudować tory dopiero za dwa lata. Zdaniem Mikołaja Budzanowskiego, wiceministra skarbu, to termin absolutnie nie do przyjęcia.

Według naszych ustaleń Orlen, gdyby dostał zgodę resortu skarbu, mógłby sprzedać rafinerię Rosjanom nawet w ciągu pół roku.

Wilno twierdzi jednak, że są to groźby bez pokrycia. Rimantas Rudzkis, analityk DnB Nord, powiedział litewskiemu portalowi informacyjnemu 15min.lt, że wątpi, by Polska zdecydowała się na oddanie Możejek Rosjanom, ponieważ na taki scenariusz nie ma politycznej zgody w Warszawie.

Michał Duszczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.