Tylko Zygmunt Solorz-Żak stara się o zakup ZE PAK
Jeśli Rafako znajdzie pieniądze na przejęcie udziałów w Zespole Elektrowni PAK, to drugi pod względem wielkości producent energii elektrycznej w Polsce będzie w pełni kontrolowany przez Zygmunta Solorza-Żaka.
Jeden z najbogatszych Polaków ma obecnie ponad 47 proc. akcji kompleksu elektrowni i jest bliski kupienia pozostałego pakietu. Wczoraj minął termin składania wiążących ofert na kupno 50 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów- Konin oraz 85 proc. dwóch kopalni węgla brunatnego Adamów i Konin.
Z czterech spółek, które resort skarbu dopuścił do prywatyzacji, tylko jedna zdecydowała się złożyć wiążącą ofertę. Jest nią kontrolowane przez Zygmunta Solorza-Żaka Rafako.
Z wyścigu o ZE PAK wycofali się oferenci z branży energetycznej. Po przeprowadzeniu due diligence oferty nie złożył notowany na warszawskim parkiecie czeski koncern CEZ. Podobnie uczyniła także Enea. - Byliśmy zainteresowani zakupem ZE PAK jako dodatkowego aktywa wytwórczego. Przeprowadzona analiza zespołu pozwoliła nam wykazać trzy powody rezygnacji z tej inwestycji - mówi Paweł Oboda, rzecznik prasowy Enei.
Wyjaśnia, że chodzi o ryzyko związane z transakcją i brak dostępu do dokumentów, o które Enea wnioskowała. O wycofaniu się koncernu zdecydował także brak porozumienia akcjonariuszy w sprawie przestrzegania zasad ładu korporacyjnego.
Z dalszych starań o ZE PAK zrezygnowało także RPG Partners Limited, spółka należąca do Zdenka Bakali, właściciela koncernu górniczego New World Resources.
W momencie rozpoczęcia prywatyzacji ZE PAK Wiesław Różacki, prezes Rafako, deklarował, że zakup elektrowni mieści się w strategii spółki. - Naszą intencją jest stworzenie silnej grupy energetycznej, w skład której weszłyby podmioty składające się z dostawców najnowocześniejszych technologii dla energetyki zawodowej, producentów energii oraz dostawców paliwa - mówił.
Według niego w ten sposób powstałaby najnowocześniejsza w Polsce grupa energetyczna. Jest to po części prawda. Pątnów II to obecnie najnowocześniejsza elektrownia w Polsce. Jednak ZE PAK korzysta z zasobów węgla brunatnego, które są szacowane na 5 - 10 lat. Aby móc kontynuować produkcję energii, nabywca zespołu elektrowni będzie musiał uruchomić nowe odkrywki. Na ten cel musi wyłożyć setki milionów złotych oraz przekonać do swoich planów ekologów. Wraz z lokalnymi samorządowcami zablokowali oni bowiem budowę nowej odkrywki w Tomisławicach.
Rafako nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, by samodzielnie kupić wyceniany na 2 - 2,5 mld zł pakiet akcji ZE PAK. Dlatego będzie musiało sięgnąć po pieniądze akcjonariuszy.
Mariusz Gawrychowski
mariusz.gawrychowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu