Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy będą monitorować tranzyt gazu przez Białoruś

26 czerwca 2018

Komisja Europejska planuje stworzenie specgrupy, która będzie czuwać nad ciągłością dostaw rosyjskiego gazu przesyłanego przez terytorium Białorusi do krajów UE. W jej skład wejdą polscy specjaliści z Gaz-Systemu.

Państwowy operator polskich gazociągów wyselekcjonował już kilku ekspertów, których wyśle Białoruś. - Mieliby oni kontrolować, czy dostawy rurociągiem jamalskim na zachód Europy realizowane są zgodnie z zamówieniami, a w razie ich wstrzymania oceniać, kto odpowiada za zakręcenie kurka - zdradza nam przedstawiciel unijnej administracji.

Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia w 2009 roku w czasie rosyjsko-ukraińskiego kryzysu gazowego. Wówczas obie strony wzajemnie oskarżały się o blokowanie tranzytu do Unii.

Decyzja KE podyktowana jest nasilającym się konfliktem na linii Moskwa - Mińsk. Rosjanie domagają się od Białorusi spłaty 192 mln dol. zaległych rachunków za gaz. Z kolei prezydent Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że to Gazprom jest winien jego krajowi 260 mln dol. za tranzyt gazu. Kreml zdecydował więc o przykręceniu kurka. Wczoraj o 60 proc. ograniczył dostawy surowca na Białoruś. Łukaszenka w odwecie nakazał we wtorek wstrzymać tranzyt. Gaz do Polski wciąż płynie, ale skutki decyzji prezydenta Białorusi odczuli już Litwini. Dostawy surowca do tego kraju spadły wczoraj o 30 proc.

- Europa nie może być zakładnikiem tego dwustronnego sporu. Oczekujemy, że przepływy gazu nie będą przerwane, a zobowiązania dwustronne będą respektowane - ostrzegł Guenther Oettinger, komisarz UE ds. energii.

Przez Białoruś transportowane jest 20 proc. dostaw rosyjskiego gazu dla UE. W całym bilansie gazowym Unii stanowi on około 6 proc., w bilansie Polski - 48 proc.

Michał Duszczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.