W II połowie roku może zabraknąć gazu
Jeśli teraz nie podpiszemy aneksu do kontraktu jamalskiego, na podstawie którego będziemy otrzymywać od Gazpromu 10,3 mld m sześc. gazu rocznie, nasza pozycja negocjacyjna z Rosją się pogorszy.
Wszystko za sprawą zapisów obowiązującej wciąż umowy gazowej z Gazpromem. Zakładają one, że w 2010 roku będziemy odbierać o prawie 1 mld m sześc. gazu mniej niż w 2009 roku, kiedy mieliśmy problemy z przygotowaniem zapasów na zimę.
Gazprom od stycznia przesyła nam dodatkowe 10 mln m sześc. gazu dziennie z puli, którą mieliśmy odbierać w II połowie roku. Może to oznaczać, że wielkości zagwarantowane w kontrakcie zostaną błyskawicznie wykorzystane.
- To celowa zagrywka Moskwy, by osłabić naszą pozycję w negocjacjach - podkreśla Greg Pytel z Instytutu Sobieskiego.
Celem Rosjan jest zgoda Polski na anulowanie ponad 1 mld zł długu za tranzyt gazu.
md
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu