PGE: słone kary za opóźnienie Bełchatowa
Energetyka
Pięciomiesięczne opóźnienie Alstomu w budowie nowego bloku w Elektrowni Bełchatów może kosztować Francuzów nawet ponad 457 mln zł kar.
Wczoraj spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do której należy Elektrownia Bełchatów, najpotężniejsza siłownia w Polsce, wystawiła konsorcjum Alstom tzw. notę obciążeniową z tytułu nieterminowej realizacji budowy bloku o mocy 858 MW. Rachunek wynosi 257,7 mln zł oraz 44,3 mln euro, czyli łącznie ok. 457 mln zł. PGE podaje, że budowa kosztowała ok. 830 mln euro. Inwestycja powinna zostać zakończona 30 kwietnia 2011 r. Jednak już w marcu Tomasz Zadroga, prezes PGE, mówił, że termin nie zostanie dotrzymany. Blok oddano pod koniec września.
Jak ustalił "DGP", Alstom będzie się od noty odwoływał. Strony zapewne czeka długi konflikt. O tym, że dobrych relacji pomiędzy firmami nie ma, świadczy rozstrzygnięcie ostatniego przetargu na budowę dwóch bloków w Elektrowni Opole. PGE wybrało ofertę Rafako, Polimeksu-Mostostalu i Mostostalu Warszawa, a nieznacznie tańszych Francuzów wykluczono ze względów formalnych. Alstom odwołał się od wyników postępowania.
Inwestycje PGE nabierają tempa. W piątek spółka podała krótką listę lokalizacji dla polskiej elektrowni jądrowej. Wszystkie trzy miejscowości leżą na Pomorzu: Gąski niedaleko Mielna na Pomorzu Zachodnim, Choczewo i Żarnowiec na Pomorzu Wschodnim, odpowiednio w powiatach wejherowskim i puckim. - Przed nami dwa lata badań m.in. geologicznych i środowiskowych, które pomogą nam wskazać lokalizację docelową. Planujemy, że nastąpi to w 2013 roku - mówi Tomasz Zadroga.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu