Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gazprom pilnuje zielonej rewolucji

27 czerwca 2018

Koncern przespał już sprawę gazu łupkowego. Na kolejny błąd nie może sobie pozwolić

Gazprom dywersyfikuje interesy. Rosyjski koncern poszerza swoje imperium o zielone technologie i produkcję prądu. Gotów jest wydać miliony euro na inwestycje w te obszary, byle tylko nie powtórzyć wpadki z przespaniem łupkowej rewolucji w USA i rozwojem LNG. Tani surowiec, którym Ameryka i kraje Zatoki Perskiej zalały świat, podważył jego pozycję jako surowcowego giganta.

Niemiecki urząd antymonopolowy wydał właśnie pozwolenie Gazpromowi na zakup firmy Envacom Service GmbH, działającej w branży telekomunikacyjnej i energii alternatywnej. Niemiecka spółka dopiero od trzech lat działa w obszarze zielonych technologii, ale jej obroty w skali roku osiągnęły już ok. 75 mln euro. Dzięki Envacomowi Gazprom nie tylko uzyska dostęp do kosztownych technologii, lecz także po raz pierwszy zdobędzie bezpośredni kontakt z klientami detalicznymi w Europie. Podobne korzyści wypływają ze współpracy z holenderską Gasunie. Na mocy zawartego kilka dni temu memorandum Gazprom i Holendrzy wraz z dwoma innymi firmami z Rosji - Eurotechniką i BioGazEnergoStrojem - zamierzają powołać joint venture na terytorium Rosji, które będzie produkowało biogaz. Gasunie, kontrolująca ok. 15 tys. km magistrali gazowych o przepustowości 125 mld m sześc. gazu w Holandii i na północy Niemiec, ma zapewnić zbyt wspólnej produkcji. Wiceszef Gazpromu Aleksandr Miedwiediew twierdzi, że Rosja możeprodukować do 35 mld m sześc. biogazu rocznie.

Inwestycje Gazpromu w zieloną technologię zaskoczyły ekspertów. Jeszcze rok temu szef koncernu Aleksiej Miller twierdził, że zielona energetyka to "bezsensowna próba, okłamania natury, bądź celowy zamiar okłamania ludzi". - Podobnie Miller wypowiadał się w sprawie gazu łupkowego - mówi w rozmowie z "DGP" Michaił Krutichin, analityk z agencji RusEnergy. - A wydobycie tego surowca w USA w wyniku rozwoju technologii osiągnęło w 2009 r. taki poziom, że znikła potrzeba importu gazu. W rezultacie przeznaczony dla Ameryki LNG z Afryki trafił do Europy, a nadpodaż obniżyła cenę surowca - dodaje.

W okresie, o którym mówi Krutichin, o połowę spadły ceny gazu na rynkach spotowych. Pewniej poczuli się także europejscy odbiorcy koncernu, którzy wymusili na Gazpromie korzystne dla siebie zmiany w długoterminowych kontraktach. - Tym razem Rosja nie chce znów znaleźć się na marginesie wydarzeń - tłumaczy Krutichin. Podobnie komentuje inny rosyjski ekspert Dmitrij Abzałow. W rozmowie z "DGP" zapewnia, że inwestycja w zieloną energetykę będzie zyskowna. Przecież to dzięki alternatywnym źródłom energii Unia zamierza zredukować do połowy wieku emisję CO2 o 80 proc. w porównaniu z 1990 r.

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Współpraca MG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.