ESCO - kolejny sposób na oszczędzanie energii w firmie
ESCO to - mało jeszcze popularna w Polsce - metoda, dzięki której firma staje się bardziej energooszczędna, unowocześnia się, wzbogaca o nowe technologie i urządzenia, nie wydając na ten cel ani złotówki. Jak to możliwe?
ESCO to skrót od angielskich słów Energy Saving Company. Określane są nim specjalistyczne firmy, które zarabiają na realizacji projektów mających na celu zmniejszenie zużycia energii. Ich sposób działania jest dość prosty. Najpierw szukają przedsiębiorstwa, które chciałoby zmniejszyć u siebie zużycie energii. Potem podpisują z takim przedsiębiorstwem umowę na realizację projektu wprowadzającego w nim energooszczędne rozwiązania. Oceniają i decydują, jakie rozwiązania w tym konkretnym przypadku dadzą najlepsze efekty. Zdobywają środki na sfinansowanie takiego projektu (najczęściej w postaci kredytu). Ich wynagrodzeniem jest część zaoszczędzonych - w wyniku mniejszego zużycia energii (będącego skutkiem przeprowadzonych w ramach projektu inwestycji i wdrożonych rozwiązań) - pieniędzy.
Ta metoda ma wiele zalet. Po pierwsze właściciel firmy nie musi angażować własnych pieniędzy ani szukać banku i brać kredytu, żeby zrealizować inwestycję, prowadzącą do mniejszego zużycia energii. Po drugie oddaje ją w ręce fachowców, którzy nie tylko ją zaprojektują, zrealizują, ale i ocenią, czy jest opłacalna. Wezmą też na siebie ryzyko związane z jej realizacją i opłacalnością.
Te zalety zostały już dawno docenione w krajach zachodnich, w których ESCO jest od lat powszechnie stosowane. W Polsce wygląda to na razie inaczej. Są już u nas wprawdzie doświadczone firmy działające jako ESCO. Są też w naszym kraju banki finansujące inwestycje prowadzone w tej formule (np. Bank Ochrony Środowiska). Są również u nas udane przykłady takich przedsięwzięć (należą do nich głównie projekty związane z termomodernizacją i wymianą oświetlenia na energooszczędne). Jednym z pierwszych była modernizacja systemu ciepłowniczego we wrocławskiej fabryce AGD - Polar, która pozwoliła na zmniejszenie zużycia węgla w jej ciepłowni o 18 tys. ton rocznie. Inwestycja kosztowała jedynie 50 tys. dolarów i zwróciła się w cztery miesiące.
Mimo to ESCO jest w Polsce jeszcze mało popularne. Dlaczego? Według ekspertów to skutek istnienia wielu barier hamujących u nas jego rozwój. Jedna z nich to brak honorowanego przez banki programu poręczeń kredytowych dla tego typu przedsięwzięć. Inne bariery to m.in. spora konkurencja dotacji i preferencyjnych kredytów przeznaczonych na takie cele czy duże koszty inwestycji w energooszczędność. ESCO skazane jest jednak w Polsce na rozwój, bo ze względu na kryzys finansów publicznych dotacje (także unijne) i preferencyjne kredyty będą się kurczyły, a jednocześnie będą rosły ceny energii. Prędzej czy później oszczędzanie energii stanie się więc w polskich firmach powszechnym trendem.
Jacek Krzemiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu