Dostawy gazu dla UE będą bezpieczniejsze
Kraje Unii Europejskiej upoważniły Komisję Europejską, by wszczęła negocjacje z Azerbejdżanem i Turkmenistanem w sprawie dostaw kaspijskiego gazu do Europy.
Będzie to pierwszy przypadek scedowania tego na komisję, gdyż do tej pory rozmowy o dostawach gazu prowadziły poszczególne państwa.
Decyzję podjęli na wczorajszym posiedzeniu w Brukseli ministrowie do spraw europejskich. Jest ona korzystna z punktu widzenia Polski, bo pozwoli na zwiększenie bezpieczeństwa dostaw gazu. Podpisywane indywidualnie umowy - szczególnie z Rosją - nie zawsze były zgodne z celami unijnej polityki w zakresie bezpieczeństwa energetycznego.
To także pierwszy efekt nowych zasad w polityce energetycznej. W środę komisja przyjęła projekt przewidujący stałe upoważnienie jej do rozmów z dostawcami w przypadku przedsięwzięć o znaczeniu paneuropejskim. - W końcu to cała Europa, a nie jeden kraj, będzie korzystała z kaspijskiego gazu - mówił Guenther Oettinger, unijny komisarz ds. energii, nazywając decyzję kamieniem milowym w kwestii bezpieczeństwa energetycznego.
Zgodnie z mandatem komisja będzie negocjować z Azerbejdżanem i Turkmenistanem dostawy gazu do systemu gazociągów, którym będzie transportowany kaspijski gaz do Europy, by tym samym zmniejszyć energetyczną zależność Unii od Rosji. Najważniejszym elementem tego systemu będzie liczący 3900 km gazociąg Nabucco, który ma prowadzić z Morza Kaspijskiego przez Turcję, Bułgarię, Rumunię, Węgry do Austrii.
Opóźniana wielokrotnie budowa ma się zacząć w 2013 r., a cztery lata później powinien popłynąć nim surowiec - początkowo w ilości 10 miliardów metrów sześc. rocznie, a po trzech, czterech latach - 30 miliardów. Azerbejdżan już zadeklarował, że będzie dostarczał gaz dla UE, a nieformalne rozmowy z Turkmenistanem prowadzone są od dwóch lat.
Przy okazji problemów z Nabucco Komisji Europejskiej zarzucano nieskuteczność, szczególnie że w tym samym czasie przyspieszenia nabrał konkurencyjny projekt, budowany przez rosyjski Gazprom South Stream. Od 2015 r. ma on zaopatrywać w rosyjski gaz południową Europę.
Udziałowcami Nabucco jest w równych częściach sześć firm energetycznych: austriackie OeMV, niemieckie RWE, węgierski MOL, rumuński Transgaz, bułgarskie BEH i turecki Botas.
bjn, pap, ft
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu