Chmura Fukushimy
Litewskie plany budowy elektrowni atomowej w Wisagini mogą spalić na panewce przez katastrofę w japońskiej siłowni Fukushima I.
Z badań przeprowadzonych na zlecenie tygodnika "Veidas" wynika, że inwestycji sprzeciwia się aż 88 proc. Litwinów. Połowa z nich przyznaje, że zmieniła zdanie pod wpływem obrazów z Japonii. Pomimo że Litwie nie grozi ani trzęsienie ziemi, ani tym bardziej tsunami.
Elektrownia w Wisagini w 2018 r. ma zastąpić zamknięty rok temu zakład w Ignalinie. Przeciwko planom budowy lobbuje Kreml, dla którego wyrwa w litewskim bilansie energetycznym okazała się szansą na uzależnienie energetyczne mniejszego sąsiada. Pytanie, czy rząd będzie się w stanie przeciwstawić naciskom, skoro w tej sprawie popiera go zaledwie co dziesiąty obywatel kraju. Tym bardziej że plan napotyka na problemy organizacyjne. Pierwszy przetarg skończył się w listopadzie 2010 r. niepowodzeniem, ponieważ z udziału w nim zrezygnowały wszystkie ubiegające się firmy.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu