Fracking trafi pod lupę EPA
Władze Buffalo, drugiego miasta w USA, zakazały pozyskiwania gazu łupkowego metodą kruszenia hydraulicznego, zwaną frackingiem. To miasto w stanie Nowy Jork leży nad ogromną formacją geologiczną Marcellus Shale, bogatą w gaz ziemny uwięziony w skałach.
Fracking polega na wpompowywaniu pod ogromnym ciśnieniem w odwiert specjalnej cieczy, która powiększa szczeliny w skałach.
- Ciecz wykorzystywana do tego celu nie pozostaje obojętna dla środowiska naturalnego. W wyniku używania chemikaliów dochodzi do skażenia wód gruntowych i powierzchniowych - sprecyzowali sprzeciw radni Buffalo.
Firma, która kupiła prawo do odwiertu, EOG Resources, ma niewielkie pole do manewru. Zwłaszcza że Kongres nakazał właśnie Agencji Ochrony Środowiska zbadanie skutków używania metody kruszenia hydraulicznego na przyrodę. Decyzja zapadła po tym, jak politycy odkryli, że firmy zajmujące się pozyskiwaniem gazu łupkowego używały przez lata do frackingu oleju napędowego. W ten sposób wpompowano w złoża leżące w 19 stanach ponad 30 mln galonów paliwa. Wyniki dochodzenia EPA spodziewane są pod koniec roku. - Gaz ziemny odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu naszemu krajowi dostępu do czystego paliwa, ale metoda kruszenia hydraulicznego nie może przynosić więcej szkód niż pożytku - stwierdziła EPA w specjalnym komunikacie.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu