Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Orlen ucieka od 5 złotych

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

KONCERN TNIE CENY PALIW. Okazuje się, że stawki przekraczające 5 złotych za litr wypłoszyły kierowców ze stacji benzynowych. Sprzedaż w styczniu mocno spadła. W ślad za potentatem z Płocka ceny obniżają inni

Kierowców czeka niespodziewana obniżka cen na stacjach benzynowych. I to w sytuacji gdy cena baryłki ropy zaczęła przekraczać 100 dolarów, a świat z niepokojem patrzy na wydarzenia w Egipcie.

Akcję obniżania cen zaczął największy detalista - Orlen. Ceny spadną na wszystkich 1714 stacjach działających pod markami koncernu, także tych franczyzowych i w sieci Bliska. Wszystkie gatunki paliwa, w tym te najdroższe, mają kosztować poniżej 5 zł za litr. Tymczasem jeszcze w poniedziałek np. na stacji koncernu w Olsztynie litr wysokooktanowej vervy wyceniany był na 5,30 zł. - Rzeczywiście obniżyliśmy ceny. Dotyczy to zarówno paliw podstawowych, jak i tych premium - potwierdza Marek Podstawa, dyrektor wykonawczy ds. sprzedaży detalicznej w PKN Orlen.

Nagła i wyraźna zmiana cen wywołała zdziwienie u niektórych analityków. - Taki ruch można uznać za zaskakujący w momencie, kiedy ceny ropy rosną, a pozycja złotego nie jest ustabilizowana - mówi Piotr Kuczyński, główny ekonomista Xeliona. Jednak Jakub Bogucki z firmy e-Petrol zwraca uwagę, że obniżka w największym stopniu będzie dotyczyć paliw z górnej półki. - Ceny tradycyjnej benzyny Pb 95 już od ubiegłego tygodnia utrzymują się poniżej 5 zł - mówi analityk. Po decyzji Orlenu spadać będą także ceny paliw premium na stacjach innych koncernów. Wczoraj we wszystkich regionach kraju jeszcze przekraczały 5 zł.

Przyczyną obniżki przeprowadzanej przez Orlen mógł być słabnący popyt. Z szacunkowych danych, do których dotarł "DGP", wynika, że w styczniu tego roku Polacy kupili aż o 10 proc. mniej benzyny i oleju napędowego niż rok wcześniej. - W styczniu kierowcy wyraźnie ograniczyli korzystanie z samochodów, gdy cena benzyny przekroczyła 5 zł. Ta cena w przypadku paliwa okazała się psychologiczną granicą - uważa Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw z Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Z kolei firmy transportowe - choć oficjalnie się do tego nie przyznają - tak bardzo przestraszyły się podwyżek, że już w grudniu robiły zapasy paliwa na styczeń.

@RY1@i02/2011/022/i02.2011.022.000.001a.001.jpg@RY2@

Średnie ceny paliw w wybranych miastach wojewódzkich

Łukasz Bąk

lukasz.bak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.