W najbliższych latach będzie rosnąć zapotrzebowanie na ciepło
Agencja Rynku Energii prognozuje wzrost zużycia ciepła sieciowego do 2030 r. o 15 proc.
Zapotrzebowanie na ciepło w latach 2001-2007 skurczyło się o 26 proc. głównie z powodu termomodernizacji tysięcy budynków. Po 2007 r. zużycie ciepła znów zaczęło rosnąć przede wszystkim za sprawą inwestycji przedsiębiorstw w rozbudowę sieci ciepłowniczych. Według prognoz Agencji Rynku Energii rynek energii cieplnej urośnie do 2030 r. o 15 proc., a motorem napędowym będą takie aglomeracje jak Warszawa, Gdańsk, Kraków i Wrocław. Pod warunkiem jednak, że firmy będą też inwestowały w infrastrukturę dystrybucyjną. Na razie robią to niechętnie, bo to kosztowne inwestycje i obciążone bardzo długim okresem zwrotu, a nowe osiedla coraz chętniej budują własne kotłownie lub wyposażają mieszkania w piecyki gazowe.
Trend wzrostowy
Generalnie jednak trend jest wzrostowy. To nie mogą być mrzonki, bo w statystyki uwierzyło zbyt wielu inwestorów planujących nowe moce wytwórcze. Szacowane wydatki na budowę tylko dziewięciu nowych elektrociepłowni mogą przekroczyć 9 mld zł. A to plany jedynie przedsiębiorstw kontrolowanych przez Skarb Państwa. Jeśli dołożyć do nich szykowane inwestycje inwestorów zagranicznych, rachunek może się podwoić. Rozwoju i modernizacji wymagają także sieci dystrybucyjne, którymi ciepło dostarczane jest do domów.
Wrogiem numer jeden ciepłowniczej branży obok termomodernizacji jest jeszcze optymalizacja procesów technologicznych w przemyśle. Jeden z partnerów w firmie doradczej z wielkiej czwórki lubi opowiadać anegdotę, jak to w jednej z najbardziej znanych piekarni konsultant jednym ruchem ograniczył zużycie energii o 10 proc., doradzając zmniejszenie drzwiczek do pieca.
- Starajmy się rozgraniczać efektywność i oszczędność rozumianą jako ograniczenie swoich potrzeb. Nam nie chodzi o oszczędność, ale efektywność - mówi Edyta Ropuszyńska-Surma z Politechniki Wrocławskiej.
Potrzeby branż
Zdaniem branży potencjał termomodernizacyjny istniejących budynków został już w dużym stopniu wyczerpany. Wniosek - w przyszłości jej wpływ na poziom zapotrzebowania na ciepło będzie malał. Jak policzyła ARE, zapotrzebowanie na ciepło sieciowe w gospodarstwach domowych ma wzrosnąć o 7 proc., głównie w wyniku zwiększenia średniej powierzchni mieszkań i zastąpienia indywidualnych źródeł ciepła ciepłem z sieci. Zapotrzebowanie przemysłu i budownictwa, a także rolnictwa ma wzrosnąć o 10 proc. Największy wzrost oczekiwany jest w sektorze handlu i usług (o ponad 80 proc.).
Branża liczy, że źródłem przychodów będzie rozwój rynku ciepłej wody użytkowej. Ma ona coraz większy udział w strukturze sprzedaży ciepła w największych polskich miastach, np. w Krakowie to już blisko 10 proc. rynku. Ale nie tylko. Obecnie ze względu na relatywnie niskie ceny energii elektrycznej chłód sieciowy przegrywa z klimatyzacją pomieszczeń. Wkrótce jednak może on stanowić poważną alternatywę dla systemów klimatyzacji zasilanych prądem. Rozwój chłodu sieciowego wymieniono jako jeden z priorytetów w "Polityce energetycznej Polski do 2030 roku".
Opłaty komunalne
Zdaniem Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki, solą w oku producentów ciepła sieciowego są niewielcy producenci ciepła, którzy nie są objęci regulacjami.
- Należy pomyśleć o obciążeniu opłatami komunalnych producentów ciepła, którzy dziś nie ponoszą kosztów związanych z opłatami za emisje CO2, NOx, SOx. I dać narzędzia gminom do regulacji tych kwestii. Takie małe instalacje, będąc poza systemem, robią wielką skalę - mówi przewodniczący rady Krajowej Izby Gospodarczej.
Steinhoff podaje przykład Denver, które leży w dolinie górskiej.
- Tamtejsze władze miały prawo wydania zakazu palenia w kominkach w sytuacji dużego stężenia pyłów w atmosferze. Dobrze by było, gdyby polska gmina również mogła wyeliminować patologię palenia oponami ale i najgorszymi gatunkami węgla - mówi ekspert.
@RY1@i02/2012/247/i02.2012.247.05000040e.803.jpg@RY2@
Prognoza zapotrzebowania na ciepło w Polsce
Rynek energii cieplnej urośnie do 2030 r. o 15 proc., a motorem napędowym będą takie aglomeracje jak Warszawa, Gdańsk, Kraków i Wrocław
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu