Na rynku ciepła ciągle jest miejsce na prywatyzację
Blisko połowa polskich przedsiębiorstw ciepłowniczych wciąż pozostaje w rękach sektora publicznego. W prywatne ręce trafiły już jednak firmy w większości dużych miast
Co drugi Polak ogrzewa mieszkanie, kupując energię cieplną od systemowych przedsiębiorstw ciepłowniczych - wynika z danych Euroheat and Power, brukselskiej organizacji zrzeszającej przedsiębiorstwa z branży z ponad 30 europejskich krajów. Z takim wynikiem Polska jest jednym z liderów w tej dziedzinie. Lepszym wynikiem mogą się pochwalić Estończycy (53 proc. obywateli obsługiwanych jest przez przedsiębiorstwa ciepłownicze), Litwini (60 proc.), Duńczycy (61 proc.), Łotysze (64 proc.) oraz Islandczycy (99 proc.). Na drugim biegunie znajdują się Norwegowie (1 proc.), Włosi (4 proc.), Francuzi (8 proc.), Niemcy (14 proc.) Słoweńcy (17 proc.) oraz Austriacy (20 proc.). Pozostałe zapotrzebowanie na ciepło w tych krajach zaspokajane jest ze źródeł indywidualnych lub małych źródeł lokalnych. Co ciekawe, rozwój sieciowego ciepła popiera Unia Europejska, gdyż mniej zanieczyszcza ono powietrze i jest bardziej wydajne niż małe kotłownie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.