Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Trzecia strona energii, czyli jak zarobić na ograniczeniu zużycia

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Na rynku przedsiębiorców działających w obszarze inwestycji proekologicznych funkcjonują firmy posługujące się tajemniczym skrótem ESCO. Hasło ESCO pochodzi z angielskiego Energy Saving (bądź Services) Company i oznacza przedsiębiorstwa zajmujące się realizacją, a często także eksploatacją, inwestycji służących racjonalizacji wykorzystania energii. Metoda stanowiąca istotę funkcjonowania firm ESCO określana jest też mianem "finansowania przez trzecią stronę", czyli z angielskiego "Third Party Financing" (TPF).

Choć dla wielu system finansowania w formule ESCO jest obcy, a przynajmniej nowy, jednak oferowany był na rynku już za czasów maszyny parowej Jamesa Watta. Najogólniej rzecz ujmując firmy typu ESCO oceniają, w jaki sposób ograniczyć zużycie energii elektrycznej i ciepła poprzez modernizację źródła, ciągów technologicznych, napędów, oświetlenia itp. w obiekcie przemysłowym, biurowym, usługowym. Realizują przedsięwzięcie na rzecz właściciela obiektu (zamawiającego), często również finansując je z własnych lub pożyczonych środków, a potem odbierają poniesione nakłady, wraz z należnym zyskiem, z oszczędności w kosztach energii, uzyskanych w wyniku przeprowadzonej inwestycji.

Metoda TPF ma szereg zalet: inwestycja prowadzona jest bez finansowego zaangażowania zamawiającego, pełna odpowiedzialność za osiągnięcie efektów i uzyskanie zakładanych oszczędności spoczywa na firmie ESCO, ona też zapewnia wszelkie usługi techniczne, w tym obsługę i serwis, a także szkolenia.

Same kontrakty zawierane z firmami ESCO mogą się między sobą różnić. Podstawowy podział dotyczy zaangażowania firmy w eksploatację inwestycji. I tak - w systemie BOO (Build - Operate - Own) firma ESCO po zakończeniu fazy inwestycyjnej zostaje właścicielem obiektu lub urządzeń, sprzedając jedynie usługę (np. zapewniając odbiorcy odpowiednią temperaturę w pomieszczeniach). System BOT (Build - Operate - Transfer) wiąże się z przekazaniem obiektu zamawiającemu, po okresie wstępnej eksploatacji. BOOT (Build - Own - Operate - Transfer) to połączenie obu wariantów, ze stosunkowo długim okresem eksploatacji inwestycji przez realizatora, zakończonym przekazaniem inwestycji zamawiającemu. Inna klasyfikacja kontraktów jest związana z systemem podziału zysków (oszczędności) wynikających z przeprowadzonej inwestycji, pomiędzy realizatora a zamawiającego.

Na takie "samofinansujące się" inwestycje realizator, czyli firma typu ESCO, może oczywiście uzyskać kredyt. I to mimo faktu, że nie jest właścicielem obiektu. W dodatku kontrakt z zamawiającym może zastąpić dokumenty wymagane dla określenia prognozowanej zdolności kredytowej firmy (o ile zapewni on spłatę kredytu w okresie do 10 lat). W Banku Ochrony Środowiska tego typu finansowanie to kredyt na zadania realizowane w formule trzeciej strony lub - funkcjonujący na podobnych zasadach - Kredyt EnergoOszczędny. Przedmiotem inwestycji, oprócz efektywności energetycznej, może być ograniczenie zużycia wody, działania zmierzające do zmniejszenia wysokości opłat za gospodarcze korzystanie ze środowiska, a także przedsięwzięcia służące zagospodarowaniu odpadów oczyszczaniu ścieków lub uzdatnianiu wody, których efekty finansowe zapewnią spłatę kredytu.

@RY1@i02/2012/198/i02.2012.198.00000120b.803.jpg@RY2@

Grażyna Kasprzak, ekspert ds. inżynierii środowiska BOŚ Bank SA

Grażyna Kasprzak

ekspert ds. inżynierii środowiska BOŚ Bank SA

@RY1@i02/2012/198/i02.2012.198.00000120b.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.