Długie czekanie na specustawę
Firmy przesyłowe, chcąc zbudować nową linię czy gazociąg, muszą miesiącami negocjować cenę za udostępnienie działek pod inwestycje
Na ustawę o korytarzach przesyłowych czekają firmy przesyłowe, takie jak Gaz System czy PSE Operator. Dokument, który utknął w uzgodnieniach międzyresortowych, ma umożliwić spółkom energetycznym i gazowym szybkie pozyskanie tytułu prawnego do nieruchomości w postaci służebności przesyłu. Dziś w przypadku uporu właściciela gruntu sprawy o położenie rury gazowej czy ustawienie słupa elektrycznego ciągną się miesiącami. Są też kosztowne. Właściciele działek wiedzą, że firma przesyłowa nie zmieni planów, i dlatego wyceniają ziemię wysoko.
W nowym projekcie w zamian za obciążenie nieruchomości służebnością przesyłu przedsiębiorca będzie miał co prawda obowiązek zapłacenia odszkodowania, ale jego wysokość ma być ustalana według uśrednionych zasad. Te zaś mają uwzględniać nie tylko interes właścicieli, ale także przedsiębiorstw. - Zaproponowany w projekcie ustawy o korytarzach przesyłowych algorytm jest korzystniejszy niż kwoty roszczeń, o jakie występują właściciele terenów na podstawie kodeksu cywilnego - przyznają szefowie firm przesyłowych. Wyliczone na podstawie nowego algorytmu odszkodowania są zbliżone do tych wartości, które wynikały z szacunków przedsiębiorstw. Jednak Henryk Majchrzak, prezes PSE Operator, zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do odszkodowania ustalanego w postępowaniu sądowym właściciele działek mogliby liczyć na szybką decyzję w sprawie wypłaty i szybki przelew.
Na czasie zależy też firmom przesyłowym, które muszą modernizować sieci. Inaczej może się okazać, że do powstających już elektrowni nie będzie można dociągnąć linii przesyłowych.
- Źle, że sprawa specustawy nie jest jeszcze uregulowana. Energetycy, jako jedyni już chyba, nie mają jeszcze specustawy, która ułatwiłaby im inwestycje - mówi Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury.
To nie pierwsza próba rozwiązania sprawy wynagrodzenia właścicieli gruntów, na których zlokalizowano korytarze przesyłowe. Już w 2009 r. Sejm chciał zalegalizować wszystkie inwestycje energetyczne powstałe do połowy lat 90. Próbę tę zakwestionował Trybunał Konstytucyjny, m.in. dlatego że nie przewidziano żadnych odszkodowań dla właścicieli terenów, przez które przebiegają linie. Teraz ten błąd miał być naprawiony.
9,8 tys. km gazociągu wysokiego ciśnienia posiada Gaz System
13,3 tys. km długości ma sieć wysokich napięć zarządzana przez PSE Operator
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu