Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Energetyka ma postawić na nogi Polimex-Mostostal

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Koncern liczy, że do września otrzyma 270 mln zł zaliczki od Enei, a do grudnia 390 mln zł z PGE

Krajowa Izba Odwoławcza ogłosi dziś wyrok w sprawie odwołania chińskiego konsorcjum w przetargu na rozbudowę należącej do Enei elektrowni Kozienice, trzeciego pod względem wielkości gracza na polskim rynku energii. Jak wynika z naszych informacji, arbitrzy odrzucili w poniedziałek wnioski dowodowe przedstawione przez CNEEC/COSEC, co w praktyce oznacza porażkę protestu. To otworzy drogę do podpisania umowy ze zwycięskim konsorcjum Hitachi i Polimeksu-Mostostalu.

Termin podpisania kontraktu z Eneą zostanie ustalony na początku sierpnia. Na zredagowanie treści umowy i ostatnie ustalenia partnerzy będą potrzebowali maksymalnie trzech tygodni. Oznacza to, że kontrakt zostanie podpisany na przełomie sierpnia i września.

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu, liczy, że ok. 270 mln zł z tytułu zaliczki wpłynie na konto do połowy września. To dla walczącej o płynność spółki spory zastrzyk gotówki.

- Zaliczka za kontrakt w Kozienicach znacząco poprawi bilans spółki - przyznaje Piotr Nawrocki z Wood & Company. Analityk przypomina, że pieniądze nie powinny być jednak wykorzystane na cele niezwiązane z realizacją projektu. - Gdyby stało się inaczej, niekorzystnie wpłynęłoby to na reputację wykonawcy. W praktyce jednak ciężko o narzędzia kontroli, które mogłyby uchronić zamawiającego przed czasowym przekierowaniem strumienia pieniędzy na inne cele - przyznaje Piotr Nawrocki.

W podobnym tonie wypowiadali się inni nasi rozmówcy. Pokusa do wykorzystania środków na ratowanie płynności może być spora. Pytany o to Konrad Jaskóła powiedział DGP, że środki pójdą na prace związane z kontraktem.

W środę Polimex-Mostostal poinformował o porozumieniu z ponad czterdziestoma wierzycielami w sprawie odsunięcia o cztery miesiące zapadalności obligacji o wartości blisko 390 mln zł. Umowa jest jednak warunkowa. Wejdzie w życie, dopiero gdy do układu przystąpią hiszpańska La Caixa oraz szkocki RBS. Mają czas do 31 lipca. Analitycy przypominają, że układ to dopiero początek drogi do uzdrowienia budowlanego giganta i oznacza odsunięcie finansowych kłopotów do 25 listopada 2012 r.

W tej sytuacji kluczowa dla losów spółki może być inna zaliczka, z tytułu kontraktu na rozbudowę elektrowni Opole za 11,5 mld zł. Polimex-Mostostal w zwycięskim konsorcjum ma 42 proc. udziałów i przypadnie mu ok. 360 mln zł. Problem polega jednak na tym, że nie wiadomo, kiedy inwestycja ruszy. Rozpoczęcie prac i wypłatę zaliczki opóźnia oczekiwanie na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przesądzi o losach decyzji środowiskowej. Na spotkaniu z dziennikarzami szef Polimeksu-Mostostalu stwierdził, że liczy na rozstrzygnięcia najpóźniej do końca roku. Na razie nie jest nawet wyznaczony termin rozprawy przez NSA. Jeśli sąd podtrzyma decyzję o uchyleniu pozwolenia, inwestycja się opóźni. PGE zapewnia, że opracowuje plan awaryjny dla projektu i szykuje nową decyzję środowiskową, zgodną z przepisami.

@RY1@i02/2012/145/i02.2012.145.00000110h.802.jpg@RY2@

Finanse Polimeksu-Mostostalu

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.