Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Grzegorz Onichimowski od dekady steruje giełdą energii

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pomógł w liberalizacji rynku. Ale to nie wystarczy, aby zachował stanowisko u nowego właściciela

W bezpośrednich kontaktach jest precyzyjny, a jego wypowiedzi są przemyślane i uporządkowane. Rzut oka na CV Grzegorza Onichimowskiego wiele w tej kwestii wyjaśnia. Szef Towarowej Giełdy Energii (TGE) jest absolwentem Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Warszawskiej, a przez wiele lat życia zawodowego był związany z branżą informatyczną. Na swoim koncie ma także podyplomowe studium zarządzanie firmą w Unii Europejskiej w Szkole Głównej Handlowej.

W tym roku Grzegorz Onichimowski świętuje 10-lecie na czele zarządu TGE. Stery w spółce objął dwa lata po rozpoczęciu przez firmę działalności. Od 2002 r. energetyczna branża bardzo się zmieniła. Według najnowszego "Barometru energii" RWE Polska pod względem deregulacji rynku pozostaje w tyle choćby za Czechami, ale wyprzedza Węgry. Zdaniem obserwatorów z branży spora w tym zasługa szefa giełdy energii.

Obligo giełdowe

Pod jego kierownictwem TGE prowadząca początkowo wyłącznie tzw. rynek dnia następnego z 1-proc. udziałem w rynku stała się jedną z czołowych giełd energii w Europie z ok. 70-proc. udziałem w krajowym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. W poprawianiu wyników Onichimowskiemu kibicować powinno ok. 15 mln gospodarstw domowych. Powód - duża płynność hurtowego handlu energią to zdaniem Komisji Europejskiej fundament wspólnego rynku energii. Ten z kolei zagwarantować ma bezpieczeństwo dostaw i niskie ceny dla wszystkich Europejczyków.

W sukcesie TGE pomogło obligo giełdowe - obowiązek sprzedaży przez elektrownie minimum 15 proc. wytworzonej energii poprzez publiczne formy sprzedaży. Onichimowski był jednym z inicjatorów tego zapisu wzorowanego na rozwiązaniach z Zachodu. Na swoje konto może także zaliczyć powołanie Izby Rozliczeniowej Giełd Towarowych, która jako pierwsza w naszej części Europy wprowadziła najnowocześniejsze standardy rozliczeń transakcji.

Pod jego ręką TGE przeistacza się w energetyczny wehikuł. W maju w wywiadzie dla DGP zapowiadał szybkie uruchomienie giełdy węgla, biomasy i przede wszystkim gazu, która ma pomóc w rozmontowaniu monopolu PGNiG. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że dokończenie misji liberalizacji rynku nie będzie mu dane.

Niedawno Giełda Papierów Wartościowych kierowana przez Ludwika Sobolewskiego za 179 mln zł przejęła ponad 80 proc. udziałów w TGE, z którą dotychczas rywalizowała. - Walcząc z konkurencyjną platformą handlu energią należącą do GPW, szef TGE nie zawahał się szukać poparcia na Wiejskiej - mówi jeden z szefów energetycznego koncernu, wytykając Onichimowskiemu wikłanie się w polityczne sojusze, które dziś mogą się okazać niewiele warte.

Ustawa przecinkowa

Wiele osób widzi w tych zabiegach podłoże tzw. afery przecinkowej, która na rynku giełd energii postawiła TGE w uprzywilejowanej pozycji. O co chodzi? W przepisie dotyczącym obligatoryjnego publicznego handlu energią elektryczną zabrakło znaku interpunkcyjnego. Z powodu pomyłki powstały wątpliwości, czy obowiązek publicznej sprzedaży można wypełniać także poza otwartymi przetargami lub TGE. Prezes czuwającego nad rynkiem Urzędu Regulacji Energetyki doszedł wtedy do wniosku, że taki handel nie może się odbywać na parkiecie energii GPW. Problem rozwiązano tzw. ustawą przecinkową, ale prostowanie błędu zajęło wiele miesięcy. W tym czasie wyniki TGE rosły jak na drożdżach. Tymczasem Ludwik Sobolewski umie liczyć pieniądze i lada dzień zapewne wystawi Onichimowskiemu rachunek.

Nasi rozmówcy oceniają jednak, że szef TGE o brak ofert pracy nie musi się obawiać.

- Jeśli straci posadę w TGE, będzie przebierać w atrakcyjnych propozycjach. Zna rynek na wylot. Tacy ludzie potrzebni są w zarządach każdej firmy - mówi prezes innej firmy energetycznej.

Zdaniem innej osoby z rynku Onichimowski ma jeszcze jedną istotną zaletę. - Podczas gdy większość ludzi z rynku energetycznego skupia się na codziennych problemach, on wybiega zawsze w przyszłość i jak pokazuje rzeczywistość, zwykle ma rację - dodaje nasz rozmówca. - Stoją za nim wiedza, długoletnie doświadczenie i umiejętność przeprowadzania trafnych analiz - uzupełnia jeden z najbliższych współpracowników Onichimowskiego.

@RY1@i02/2012/123/i02.2012.123.00000160b.806.jpg@RY2@

Sukcesem Grzegorza Onichimowskiego jest też powołanie Izby Rozliczeniowej Giełd Towarowych

179 mln zł zapłaciła Giełda Papierów Wartościowych za 80 proc. udziałów TGE

10 mln zł zarobiła TGE w I kw. 2012 r.

78 proc. wytworzonej energii w Polsce w 2011 r. przeszło przez parkiet giełdy (55-proc. wzrost obrotów)

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.