Czy produkcja biodiesla będzie opłacalna?
Gdy w obliczu niestabilnej sytuacji na rynkach paliw ropopochodnych i globalnego ocieplenia rozpoczynano prace nad alternatywnymi źródłami energetycznymi, nie przypuszczano, że wraz z odkryciem możliwości zielonej energii przybędzie dodatkowych problemów. Nie tylko ekonomicznych i technologicznych, ale również oporu ze strony branży naftowej. Nowe technologie uzyskiwania odnawialnych surowców napędowych, a szczególnie biopaliw, miały być lekarstwem na bolączki gospodarek krajów nie będących potentatami branży naftowej, w tym Polski. I choć biopaliwa wydają się być przyszłością przemysłu i rolnictwa, ich produkcja dostarcza nie lada wyzwań.
Biopaliwa uzyskuje się drogą przetworzenia produktów pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego. Ze względu na stan skupienia dzielimy je na gazowe, stałe i płynne. Do najpopularniejszych zaliczamy te ostatnie, otrzymywane w drodze fermentacji alkoholowej węglowodanów, fermentacji butylowej biomasy bądź z estryfikowanych w biodiesel olejów roślinnych np. oleju rzepakowego. Żyjemy w klimacie umiarkowanym, w warunkach sprzyjających uprawie rzepaku, nic więc dziwnego, że stał się on podstawowym surowcem do produkcji biodiesla w Europie. Rolnicy widząc potencjał rynków zbytu, masowo przystąpili do siewu rośliny, a firmy nie tylko z sektora energetycznego, rozpoczęły działalność w raczkującej branży paliw odnawialnych.
Z pomocą miała przyjść ustawa z dnia 2 października 2003 roku o biopaliwach, która nakładała obowiązek dodawania biokomponentów do paliw ciekłych wraz z nowelizacją z sierpnia 2006 roku, umożliwiającą dodatkowo produkcję biopaliwa zarejestrowanym rolnikom indywidualnym, jednakże w ograniczonych ilościach.
Obecnie jedynym instrumentem promocji sektora biopaliwowego jest obowiązek realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW) ustalonego przez Unię Europejską, która postawiła wymagania dotyczące udziału paliw płynnych z energii odnawialnej w ogólnej produkcji paliwa. Przypomina to system nakazowo-rozdzielczy, w którym nakazano sprzedaż i przewidziano dotkliwe kary za brak wykonania. Nie stworzono jednak warunków, które pomogłyby w wykonaniu narzuconych norm. Do standardów Unii należy wspieranie sektora biopaliwowego instrumentami stworzonymi przez państwo. Najskuteczniejszej pomocy, bo kierowanej bezpośrednio do producentów, udzielają Francja i Niemcy.
- Do podstawowych kwestii zalicza się również ekonomika związana z procesem wytwarzania biopaliwa - mówi Sebastian Pawlak, dyrektor finansowy All Seasons Polska Sp. z o.o., dystrybutora komponentów do produkcji biopaliw. - Ceny rzepaku na rynku krajowym od początku 2009 wzrosły o blisko 100%. Fakt, że rolnicy otrzymują za ten surowiec cenę porównywalną z rolnikami niemieckimi czy francuskimi to jedyny sukces polityki promowania tego alternatywnego źródła energii. Przy bardzo ograniczonym popycie na biopaliwa związanym ze sztucznie powstałą obawą przed ich szkodliwym wpływem na silniki samochodowe, koszt wytworzenia jest wyższy niż cena, jaką można otrzymać na rynku. Rynek ma szansę na rozwój tylko wtedy, gdy wzbudzimy rzeczywisty popyt przedstawiając kierowcom korzyści wynikające z użytkowania ekologicznego paliwa. Aby zainteresować nim konsumenta, jego cena na litrze musiałaby na stacji być co najmniej o 50 gr. niższa względem ceny oleju napędowego do silników Diesla - dodaje Sebastian Pawlak.
- Uwagę zwraca również struktura rynku w Polsce, gdzie większość sieci stacji benzynowych, nawet międzynarodowych marek, zaopatruje się w krajowych koncernach naftowych. Dotychczasowe działania rządu określane, jako wsparcie producentów biopaliw, to ulgi w podatku akcyzowym i opłacie paliwowej, które w rzeczywistości przynosiły korzyści tymże koncernom. Zniesienie ulg motywowano tym, że beneficjentami były przedsiębiorstwa zagraniczne, co też ma niewiele wspólnego z prawdą, ponieważ akcyza zostaje opłacona w chwili wprowadzenia gotowego paliwa na rynek. Nie ma zatem nic wspólnego z krajem wytworzenia biokomponentów - mówi Adam Stross, prezes zarządu All Seasons Polska Sp. z o.o.
Ustawodawca na rok bieżący przewidział wsparcie polskich producentów wytwarzających biopaliwa. Narodowy Cel Wskaźnikowy został od 1 stycznia 2012 roku zredukowany dla przedsiębiorstw realizujących dodatkowe kryteria związane z procesem wytwarzania biopaliw. Koncernom naftowym zaproponowano 30% umorzenie normy NCW jeśli zakupią 70% biopaliw od polskich producentów. - Oznacza to tylko tyle, że ustawodawca próbuje zmniejszyć obecne możliwości produkcyjne krajowych producentów, które i tak nie wystarczą na pokrycie nawet zmniejszonego NCW. Trudno uwierzyć, że cel zostanie osiągnięty - dodaje Adam Stross. Pozostaje jeszcze kwestia odniesienia się Komisji Europejskiej do tak realizowanego NCW i ewentualnych konsekwencji z tego wynikających.
@RY1@i02/2012/105/i02.2012.105.127.007a.101.jpg@RY2@
@RY1@i02/2012/105/i02.2012.105.127.007a.102.jpg@RY2@
Sylwia Stadler
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu