Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Przyszłość to inwestycje w oszczędzanie energii

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nakłady inwestycyjne na ochronę środowiska w naszym kraju w ostatnich pięciu latach rosły średnio o 13 proc. rocznie. Ten rynek ma wciąż w sobie wystarczający potencjał, żeby utrzymać tak wysokie tempo wzrostu - mówi Krzysztof Telega, wiceprezes Banku Ochrony Środowiska

W obecnych realiach w Polsce można już mówić, że ekologia się opłaca, a proekologiczne rozwiązania mają sens także ekonomiczny. Czy ten przekaz trafia do przekonania polskim przedsiębiorcom?

Tezę, którą zawarł pan w tym pytaniu, można odnieść zarówno do istniejących przedsiębiorstw, jak i do tych, które dopiero powstają. Generalnie prawie każdy nowy projekt inwestycyjny można obecnie uznać za ekologiczny. Nowe technologie są wydajniejsze od tych wcześniej stosowanych, bardziej energooszczędne, zmniejszają też zużycie wody. Przy tworzeniu nowoczesnych rozwiązań dużą uwagę zwraca się na koszty eksploatacji, efektywność. W konsekwencji inwestując na przykład w wymianę parku maszynowego czy jego powiększenie, wprowadzając najnowsze rozwiązania technologiczne do firmy, przedsiębiorca działa proekologicznie.

A jak wiele firm w Polsce robi to świadomie, z rozmysłem stawia na ochronę środowiska, na proekologiczne rozwiązania?

Trzeba zacząć od tego, że państwo stworzyło korzystne warunki do inwestowania w proekologiczne przedsięwzięcia. Istnieją konkretne systemy finansowych zachęt wspierających realizację projektów związanych z ochroną środowiska. Są to między innymi tzw. kolorowe certyfikaty, które pomagają w rozwoju energetyki odnawialnej. W Polsce wyrastają dziś nie tylko dziesiątki elektrowni wiatrowych, lecz także i rozwijają się firmy wyspecjalizowane w ich budowaniu oraz fabryki wytwarzające podzespoły do ekologicznych siłowni.

Z kolei dzięki Funduszowi Termomodernizacji upowszechniło się u nas ocieplanie budynków, powstały zakłady produkujące systemy ociepleń, materiały termoizolacyjne czy bardziej energooszczędne systemy grzewcze. Rozwinął się rynek wykonawców tych przedsięwzięć, a także, audytorów energetycznych.

Ekologiczne są jednak nie tylko inwestycje przedsiębiorstw. Coraz bardziej powszechne są kolektory słoneczne montowane na przykład na dachach domów jednorodzinnych. Tu też nie obyło się bez wsparcia. Do boomu na kolektory walnie przyczynia się program dopłat do zakupu i montażu tych urządzeń realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Równolegle rozwija się rynek producentów kolektorów słonecznych i firm je instalujących.

Jest też projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki, którego jednym z głównych założeń jest stworzenie efektywnego systemu zachęcającego do budowy mikroinstalacji bazujących na odnawialnych źródłach energii. Mowa tu o małych przydomowych wiatrakach, ogniwach fotowoltaicznych, mikrobiogazowniach, niewielkich turbinach wodnych, pompach ciepła, kolektorach słonecznych.

Wracając do świadomości ekologicznej polskich firm: coraz więcej z nich śle do swoich klientów i do mediów taki komunikat: jesteśmy przyjaźni środowisku, proekologiczni. Z czego to wynika?

Z jednej strony wymusza to - będąca także efektem polityki państwa na rzecz ochrony środowiska - rosnąca świadomość ekologiczna Polaków, którzy już powszechnie używają energooszczędnych żarówek, segregują śmieci czy kupują energooszczędny sprzęt AGD. Polscy konsumenci coraz częściej przy zakupie jakiegoś produktu zwracają uwagę na to, czy jest w nim "zaszyty" element ekologiczny. Z drugiej strony w naszym kraju działa wiele globalnych korporacji, których macierzystymi i głównymi rynkami są kraje zachodnie. A w tych krajach świadomość ekologiczna konsumentów jest bardzo wysoka, do ochrony środowiska przywiązuje się tam wielką wagę. Dlatego te korporacje chcą być postrzegane jako przyjazne środowisku, proekologiczne, sprzyjające tzw. zrównoważonemu rozwojowi. Wchodząc do Polski, powielają u nas - w ramach ładu korporacyjnego - to podejście.

Z jakimi ekologicznymi trendami w polskiej gospodarce mamy obecnie do czynienia?

Kilka lat temu wśród inwestujących w ochronę środowiska dominowały samorządy lokalne. Na masową skalę budowały oczyszczalnie ścieków, sieci kanalizacyjne, stacje uzdatniania wody, nowoczesne składowiska odpadów z instalacjami do recyklingu. Gdy jednak państwo zaczęło tworzyć mechanizmy wsparcia przedsięwzięć związanych z ochroną środowiska, tym rynkiem zaczęły coraz bardziej się interesować prywatne firmy. My to widzimy po portfelu kredytów udzielonych przez nasz bank na proekologiczne inwestycje. W ubiegłym roku po raz pierwszy większość tego typu kredytów udzieliliśmy sektorowi prywatnemu. Wcześniej dominowały samorządy.

Ponadto ubywa "ciężkich" infrastrukturalnych projektów samorządowych, takich jak oczyszczalnie ścieków, a przybywa inwestycji w odnawialne źródła energii, wśród których dominują elektrownie wiatrowe i kolektory słoneczne. Wartość udzielonych przez BOŚ kredytów na inwestycje proekologiczne wzrosła w minionym roku aż o 60 proc. Głównie dlatego, że zdecydowaliśmy się głębiej wejść w finansowanie właśnie elektrowni wiatrowych. Jednak wolniej niż przypuszczaliśmy rozwija się rynek nowoczesnego przetwarzania odpadów.

Jak szybko rośnie w Polsce cały rynek proekologicznych inwestycji?

Według naszych obliczeń nakłady inwestycyjne na ochronę środowiska w naszym kraju w ostatnich pięciu latach rosły średnio o 13 proc. rocznie. Ten rynek ma wciąż w sobie wystarczający potencjał, żeby utrzymać tak wysokie tempo wzrostu. Choćby dlatego, że nasze państwo podtrzymuje system wspierania proekologicznych inwestycji, co uniezależnia je w pewnej mierze od koniunktury gospodarczej. Do tego dochodzą zobowiązania Polski wynikające z unijnych wymogów związanych choćby z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych czy rozwojem recyklingu odpadów. Te zobowiązania wymagają i będą wymagać w najbliższych latach wielkich nakładów inwestycyjnych.

Jak to wszystko się ma do branży turystycznej w Polsce? Czy i ona zaczyna bardziej się interesować ekokredytami?

Na razie nie widzę wzmożonego zainteresowania kredytami na inwestycje proekologiczne ze strony firm turystycznych. To jednak moim zdaniem prędzej czy później się zmieni, bo akurat w branży turystycznej jest w tej dziedzinie duży potencjał. Hotele, pensjonaty czy gospodarstwa agroturystyczne zużywają dużo energii i wody. Mogą więc bardzo dużo zaoszczędzić, inwestując w energooszczędne oświetlenie, bardziej wydajne kotły i systemy grzewcze, w termomodernizację budynków, kolektory słoneczne czy pompy ciepła. Inwestycje w efektywność energetyczną ze względu na szybko rosnące ceny energii będą coraz bardziej się opłacać, będzie ich przybywać. To przyszłość, jaka nas czeka, wielka szansa dla wielu firm. Warto już teraz z niej skorzystać.

@RY1@i02/2012/077/i02.2012.077.16700030f.802.jpg@RY2@

Krzysztof Telega, wiceprezes Banku Ochrony Środowiska

Rozmawiał Jacek Krzemiński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.