Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

OZE: mniejsze wsparcie odwróci pozytywny trend rozwojowy

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) wprowadza istotne modyfikacje w zakresie wsparcia, które będą miały znaczenie dla inwestorów

Novum w stosunku do istniejących dotychczas rozwiązań stanowi propozycja wprowadzenia współczynników korekcyjnych dla wsparcia w formie świadectw pochodzenia przeznaczonego dla poszczególnych technologii, uzależnionych od jej rodzaju i zaawansowania. Samą ideę należy ocenić pozytywnie, tym bardziej że jest to rozwiązanie funkcjonujące z powodzeniem zagranicą.

Propozycja współczynników

Wprowadzenie współczynników pozwala na elastyczne sterowanie strumieniem wsparcia różnych źródeł i technologii OZE, a jednocześnie eliminuje z rynku przestarzałe i nieefektywne technologie. Stabilizacja systemu wsparcia w dłuższym horyzoncie czasowym ułatwiłaby też realizację celów głównych zmierzających do zwiększenia udziału OZE w całkowitej ilości energii dostarczanej odbiorcom (Polska zobowiązana jest do osiągnięcia poziomu 15 proc. energii z OZE do 2020 r.). Na obecnym etapie prac legislacyjnych nie są znane dokładnie proponowane poziomy oraz zasady funkcjonowania systemu. Projekt ustawy zawiera bowiem (art. 47 projekty ustawy o OZE) delegację dla ministra gospodarki do wydania rozporządzenia określającego wysokość współczynników korekcyjnych dla poszczególnych rodzajów i mocy zainstalowanych źródeł z uwzględnieniem postępu technologicznego oraz kosztów wytwarzania energii w danym źródle. Obecnie znana jest wstępna propozycja poszczególnych współczynników, z czego wynika, że najbardziej ucierpią na planowanych zmianach stare elektrownie wodne, dla których w ogóle nie przewiduje się wsparcia, a istotnie mniejszą pomoc otrzymać mają takie źródła, jak współspalanie (współczynnik korekcyjny 0,7) czy lądowe elektrownie wiatrowe o mocy powyżej 200 kW (współczynnik korekcyjny 0,75). Z nieznanych przyczyn nie wprowadzono rozwiązań, które pozwoliłyby kontrolować napływ używanego sprzętu z zagranicy, którego sprawność jest niższa niż współcześnie produkowanych urządzeń.

Analiza kosztów

Określenie współczynników dla poszczególnych źródeł i technologii OZE powinno zostać poparte rzetelną analizą kosztów wytworzenia, eksploatacji danego źródła czy technologii, perspektyw jego rozwoju w naszych warunkach geograficzno-fizycznych, a także - na co najwyraźniej nie zwrócono uwagi - stanu rozwoju rynku w chwili wejścia w życie nowych regulacji.

Radykalne obniżenie wsparcia dla energii z wiatru poprzez obniżenie wartości przyznawanych certyfikatów pochodzenia do 75 proc. wartości obecnej oznacza nie tylko podcięcie dynamicznego trendu inwestycyjnego, ale przede wszystkim stawia pionierów tego rynku, którzy już postawili lub inwestują w farmy wiatrowe, w katastrofalnej sytuacji ekonomicznej. Należy pamiętać, że dla inwestorów nie mniej ważna od wysokości samego wsparcia jest jego systemowa stabilność i przewidywalność. Nie mówimy bowiem o inwestycjach, które zwracają się w trzy lata, lecz w kilkanaście.W tym kontekście należy zwrócić uwagę na kolejną propozycję, która znalazła się w projekcie ustawy o OZE. Jest nią wprowadzenie gwarancji 15-letniego okresu wsparcia dla danej instalacji. To oczywiście z pozoru dobry pomysł, jednak 15-letni okres gwarancji dotyczyć ma jedynie samej egzystencji systemu wsparcia, bez żadnej gwarancji niezmienności współczynnika korekcyjnego. Przewiduje się, że co trzy lata minister gospodarki będzie ustalał wysokość współczynników korekcyjnych, które będą obowiązywać przez kolejne pięć lat i nie zakłada się, aby zmiana współczynnika nie miała obejmować już działających instalacji OZE. Można spekulować, czy przepisy w obecnym brzmieniu są tylko nieprecyzyjne, jednak bardziej prawdopodobne jest celowe wbudowanie w system możliwości ręcznego sterowania rentownością producentów zielonej energii.Kolejną zmianą budzącą duże kontrowersje jest brak zapisów dotyczących obowiązku zakupu energii z OZE. Jakkolwiek prawo energetyczne przewiduje obowiązek odbioru energii przez spółkę obrotu, to sam odbiór nie oznacza obowiązku zakupu. Jak wynika z nieoficjalnych informacji z Ministerstwa Gospodarki, kwestia ta będzie jeszcze doprecyzowana.

Ogólnoeuropejska tendencja

Rozwiązania dotyczące rozwoju rynku OZE w Polsce są potrzebne i niezbędne z uwagi na wymogi unijne. Styl procesu legislacyjnego w tym przypadku budzi jednak najwyższy niepokój, ponieważ znajdujący się dopiero w fazie wczesnego wzrostu rynek OZE będzie istotnie zagrożony, jeśli ostateczny kształt przyjętych regulacji odpowiadałby dzisiejszym projektom. Polityka władz wydaje się dość przejrzysta w tej mierze i co więcej zbieżna z ogólnoeuropejską tendencją, w ramach której wiele państw (np. Hiszpania czy Czechy) radykalnie odchodzi od wcześniej wprowadzonych systemów wsparcia. Zachodzi więc obawa, że nikt na europejskich salonach nie będzie miał do polskim władz pretensji z powodu pogorszenia mechanizmu certyfikacji pochodzenia. Resort gospodarki najwyraźniej liczy się także z możliwością niezrealizowania 15-procentowego progu udziału energii zielonej, prawdopodobnie przyjmując, że w kryzysie lub tuż po nim nikt nie będzie poważnie traktował starych zobowiązań. W tych warunkach walka o utrzymanie systemu wsparcia dla elektrowni wiatrowych w kształcie niepogorszonym, czyli ze współczynnikiem równym co najmniej 1, nie należy do łatwych.

@RY1@i02/2012/028/i02.2012.028.16700030b.803.jpg@RY2@

Mikołaj Ratajczak, doradca podatkowy, specjalista w zespole energetycznym TPA Horwath

Mikołaj Ratajczak

doradca podatkowy, specjalista w zespole energetycznym TPA Horwath

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.