Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy nowe i szkodliwe. O dopłatach do kolektorów

27 czerwca 2018

NFOŚiGW zlikwidował konkurencję różnych technologii na rynku systemów solarnych

Od 1 października obowiązują nowe przepisy przyznawania dotacji w ramach popularnego programu dopłat do kolektorów słonecznych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ale zamiast promować urządzenia produkujące najwięcej energii, czyli najkorzystniejsze dla środowiska, faworyzują konkretną technologię: kolektory płaskie, co w konsekwencji zniszczy rynek solarny i mocno ograniczy wybór konsumenta.

Ubolewamy nad tym, że NFOŚiGW utrzymał decyzję z lipca 2013 r. o przyznawaniu dopłat do kolektorów na podstawie kryterium ich powierzchni czynnej. Na rynku są dostępne dwie technologie, w której budowane są urządzenia solarne - kolektory płaskie i kolektory rurowo-próżniowe. Mimo mniejszej powierzchni czynnej te rurowo-próżniowe, ze względu na mniejsze straty ciepła, generują taką samą lub większą ilość energii w skali roku niż płaskie. Obydwie technologie różnią się pod względem funkcjonalności. Kolektory płaskie lepiej ogrzewają wodę i domy w miesiącach letnich, a próżniowe pracują efektywniej w skali całego roku.

Po zmianie programu wysokość wsparcia dla kolektora płaskiego jest o minimum 1400 zł wyższa niż do rurowo-próżniowego o takim samym uzysku energetycznym. Taka niesprawiedliwość likwiduje konkurencję. Klient, który wolałby zainwestować w kolektor próżniowy, po zmianach, za sprawą dużej różnicy w cenie, zostanie właściwie pozbawiony wyboru i zostanie niejako zmuszony do zakupu kolektora płaskiego.

Koalicja polskich producentów, dystrybutorów i instalatorów słonecznych kolektorów próżniowych przedstawiła NFOŚiGW własny model przyznawania dotacji na podstawie parametru produkcji energii, który jest neutralny, jeśli chodzi o zastosowaną technologię, i promowałby wysokosprawne urządzenia solarne. W końcu to sprawność energetyczna instalacji, a nie jej powierzchnia czynna czy rozmiar kubatury przekłada się na ograniczenie emisji CO2 do atmosfery. A przecież to właśnie jest celem statutowym NFOŚiGW - jak najskuteczniejsza walka o poprawę środowiska naturalnego.

Zaproponowany model został poparty zarówno przez całą branżę kolektorów słonecznych, jak i sam NFOŚiGW, który wskazał jednak, że oznaczałby on komplikacje dla banków. Takie rozumowanie jest zaskakujące. Tym bardziej że takie same bądź podobne rozwiązania funkcjonują już na wielu europejskich rynkach, m.in. brytyjskim, włoskim czy austriackim.

Nowe przepisy zlikwidowały możliwość równego konkurowania różnych technologii na rynku systemów solarnych, kładąc nacisk na wielkość, a nie wydajność energetyczną urządzenia. NFOŚiGW stracił okazję na powiększenie efektu ekologicznego. Żadna technologia nie powinna być faworyzowana i to konsument powinien mieć prawo wyboru, którą instalację chce zamontować w swoim domu.

@RY1@i02/2013/194/i02.2013.194.00000120b.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Katarzyna Motak prezes Caldoris Polska, członka koalicji producentów, dystrybutorów i instalatorów kolektorów próżniowych

Katarzyna Motak

 prezes Caldoris Polska, członka koalicji producentów, dystrybutorów i instalatorów kolektorów próżniowych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.