PGE bez energii przymierza się do atomu
Ciągnące się od czterech lat przygotowania do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej nie przyspieszą. PGE będzie je kontynuować, ale nie przesądza rozpoczęcia kosztownej inwestycji. Taki wniosek płynie ze wstępnej strategii koncernu, której ostateczna wersja ma zostać ogłoszona prawdopodobnie w maju - dowiedział się DGP od osób powiązanych ze spółką.
Największy producent energii w Polsce z niemal 40-proc. udziałem w rynku i 5 mln klientów rozpoczęcie inwestycji uzależnia od przyszłej koniunktury gospodarczej i powodzenia w rozmowach z instytucjami gotowymi pożyczyć na atom pieniądze. Dziś mówią one "nie", dlatego kluczowe dla wartej ponad 50 mld zł budowy mają być gwarancje ze strony państwa, np. w postaci stałej ceny na energię z atomu.
PGE szykuje się do realizacji programu jądrowego od 2009 r. W tym czasie wydatki na ten cel pochłonęły już kilkadziesiąt milionów złotych, a w ciągu dwóch lat wzrosną o kolejne 250 mln zł.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu