Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin Jamałem i Polską rozgrywa Ukrainę

27 czerwca 2018

Gest wobec Polski czy element większej gry w regionie - o co chodzi w zapowiedzi prezydenta Rosji dotyczącej planów budowania drugiej nitki gazociągu jamalskiego

Choć swego czasu polskie władze domagały się budowy drugiej nitki, to deklaracja Putina przyszła w momencie, gdy najważniejsze argumenty na rzecz budowy przestały istnieć. Wybudowany został łączący Rosję z Niemcami - z pominięciem Ukrainy, Białorusi i Polski - gazociąg północny. Polska domagała się realizacji Jamału II właśnie po to, by Nord Stream nie powstał. Celem było uniknięcie groźby szantażu gazowego. Rura pod Bałtykiem tymczasem już istnieje, trwa budowa drugiej nitki, a Putin sonduje w Holandii i Wielkiej Brytanii możliwość położenia trzeciej.

Co więcej, od czasu, gdy zdecydowaliśmy na nową strategię gazową, Jamał II - którego pierwsza nitka nie jest dziś w pełni wykorzystywana - stał się zbędny także Warszawie. Powoli kończy się budowa gazoportu w Szczecinie, który ma mieć przepustowość do 4 mld m sześc. gazu rocznie, trwają poszukiwania gazu z łupków. Nasze zapotrzebowanie na gaz wynosi 14,5 mld m sześc. rocznie. Z własnych konwencjonalnych źródeł dziś wydobywamy ponad 4 mld, kolejne 1,5 mld mamy odbierać w postaci LNG od Kataru w 2014 r.

Oznacza to, że druga nitka gazociągu służyłaby wyłącznie tranzytowi gazu do UE. Na tranzycie moglibyśmy zarabiać, ale jednocześnie inwestycja miałaby zwiększyć konkurencyjność rosyjskiego gazu w UE i ułatwić Rosji obronę przed napływem taniego surowca z USA i - w perspektywie - naszymi łupkami. Do argumentów dotyczących polityki wewnętrznej dochodzą te o strategii regionalnej. - To element rozgrywki z Ukrainą, która miałaby się odbywać kosztem Polski - mówi DGP jeden z rządowych polityków.

Kijów realizuje właśnie ambitny plan energetycznego uniezależnienia się od Rosji. Ukraińcy dopuścili Amerykanów do własnych łupków (eksploatacja pierwszego złoża juziwskiego ma się rozpocząć na przełomie 2013 i 2014 r.), planują budowę gazoportu pod Odessą, odkupują też rosyjski gaz od Niemców po niższej cenie w ramach tzw. rewersu. Budowa Jamału II umożliwiłaby odcięcie Ukrainy od dostaw gazu jeszcze zanim kraj ten miałby szansę w pełni zdywersyfikować dostawy gazu.

- Ukraińsko-rosyjskie stosunki energetyczne są trudne, jak nigdy dotąd, m.in. ze względu na korzystne dla Ukrainy trendy w dywersyfikacji dostaw - przekonuje ukraiński deputowany Ołeh Zarubinski. - Pomysł budowy nowej rury przez Białoruś wygląda na tworzenie kolejnego środka nacisku na Ukrainę - powiedział "Wiedomostiom" Walerij Niestierow, analityk rosyjskiego Sbierbanku CIB.

@RY1@i02/2013/067/i02.2013.067.214000800.802.jpg@RY2@

Kacper Pempel/Reporter

Druga nitka gazociągu jamalskiego nie jest Polsce potrzebna

Grzegorz Osiecki Michał Potocki

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.