Mazury: duże elektrownie wiatrowe - nie, biogazownie - tak
Jacek Protas: Musimy chronić atuty naszej przyrody i naszego krajobrazu
W województwie warmińsko-mazurskim wielu samorządowców, ale i mieszkańców, szczególnie miejscowości turystycznych, chce, żeby ograniczyć możliwość powstawania na ich terenie elektrowni wiatrowych. też nie jest entuzjastą tych elektrowni, a przynajmniej nie popiera Pan lokalizowania ich w najpiękniejszych krajobrazowo częściach regionu. Dlaczego?
Wysokie wiatraki są elementem obcym w naszym krajobrazie, który do dziś wzbogacają nieliczne wiekowe wiatraki budowane z cegły czy drewna, podziwiane przez turystów. Nie wypowiadam się na temat wpływu farm wiatrowych na ludzkie zdrowie, bo to jest temat dla ekspertów. Razi mnie jednak i budzi mój sprzeciw budowanie potężnych siłowni wiatrowych na obszarach cennych krajobrazowo i przyrodniczo. Można dyskutować, jakie odległości zachować między wiatrakami a obszarami chronionego krajobrazu i gospodarstwami domowymi, ale jestem przekonany, że naszym obowiązkiem jako samorządu województwa jest postulowanie uregulowania tych kwestii. Z pewnością nasze stanowisko będzie też uwzględnione przy opracowaniu nowego planu zagospodarowania przestrzennego regionu. Nie jestem przeciw budowaniu wiatraków, zwłaszcza że potrzebujemy czystej energii, ale nie mogą one dominować w krajobrazie Warmii i Mazur, szczególnie Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, nad Zalewem Wiślanym czy w okolicach parków krajobrazowych.
Z drugiej strony mówi się, że jest pan zwolennikiem rozwoju biogazownictwa rolniczego. Biogazownie są lepsze od wiatraków?
Wiele nowych inwestycji wywołuje opór społeczny, szczególnie gdy mieszkańcy nie mają dostatecznej wiedzy o ich wpływie na środowisko czy na ludzi. W ubiegłym roku oddano do użytku pierwszą biogazownię w Boleszynie koło Grodziczna w powiecie nowomiejskim i wydaje się, że nie budzi ona kontrowersji. Tam z kukurydzy i gnojowicy wytwarza się prąd i ciepło na potrzeby fermy trzody chlewnej, szkoły i gospodarstw domowych. W planach są już następne biogazownie, które dostarczą energię z odpadów rolnych, leśnych i przemysłowych. Powstaną one w Perkunowie, Głąbowie, Sławkowie, Brzeźnicy, Upałach Małych i Bykowie.
Czy Warmii i Mazurom potrzebna jest rozwinięta energetyka odnawialna?
W regionie takim jak Warmia i Mazury, którego bogactwem jest czyste środowisko, gdzie połowa powierzchni objęta jest różnymi formami ochrony przyrody i krajobrazu, nastawiamy się przede wszystkim na inwestycje przyjazne środowisku. Ogromne środki inwestujemy w jego poprawę i ochronę. Mam tu na myśli całe systemy gospodarki wodno-ściekowej, które są bardzo kosztowne, a zwykle ich nie widać. Jeśli przedsiębiorcy chcą inwestować w swoje instalacje energii odnawialnej, to mamy środki na ich wsparcie. Właściciele hoteli, pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych już sięgają po biomasę i energię słoneczną, budując instalacje przy udziale funduszy unijnych. Powstają więc solary do ogrzewania wody i wytwarzania prądu, które na większą skalę stosują już niektóre spółdzielnie mieszkaniowe. Warto dodać, że środki na wsparcie takich inwestycji będą jeszcze większe w przyszłej perspektywie finansowej UE.
@RY1@i02/2013/047/i02.2013.047.16700010a.802.jpg@RY2@
Jacek Protas marszałek województwa warmińsko-mazurskiego (PO)
Rozmawiał Jacek Krzemiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu