Kadrowa rewolucja w Kozienicach
Dwa dni po odwołaniu szefa Enei Wytwarzanie, która zarząda największą elektrownią na węgiel kamienny w Polsce, spółka ma już nowego prezesa.
Pozbawionego funkcji Krzysztofa Zborowskiego (w ubiegłą środę stanowisko stracili też Zygmunt Rachfalski i Arkadiusz Krakowiak) zastąpił Andrzej Schroeder, a zarząd uzupełnił Krzysztof Sadowski. Ci menedżerowie dotychczas kierowali Elektrociepłownią Białystok, która wchodzi w skład Enei Wytwarzanie.
Piotr Ludwiczak z biura prasowego Enei tłumaczy, że szybkie tempo powołania nowego prezesa wynika z troski o podtrzymanie płynności jej działania.
- Rada Nadzorcza podtrzymuje plany wyłonienia zarządu w drodze postępowania kwalifikacyjnego, którego ogłoszenie powinno nastąpić w najbliższym czasie - mówi Ludwiczak.
Spółka milczy na temat powodów kadrowej rewolucji. Odwołany prezes Enei Wytwarzanie Krzysztof Zborowski jest w branży dobrze oceniany. Jesienią stał ramię w ramię z premierem podczas uroczystego wmurowania kamienia węgielnego pod budowę nowego bloku węglowego w elektrowni w Kozienicach. Inwestycja za 6,3 mld zł ma kluczowe znaczenie dla energetycznego bezpieczeństwa Polski.
Ostatnio z Kozienic dochodzą niepokojące sygnały. Do awantury doszło m.in. w trakcie wyboru podwykonawcy. Enea najpierw zaakceptowała czeską spółkę Chladici Veze Praha, ale po tekstach DGP o rosyjskim akcjonariacie nie dała zgody na zakontraktowanie firmy. Czesi zwołali konferencję, na której mieli podać szczegóły skandalicznego przetargu, ale odwołali przedstawienie. W sprawę zaangażowała się ambasada Czech. Wiadomo też, że pojawiły się problemy z projektowaniem energetycznego bloku: w dokumentacji są błędy.
masz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu