Nowy rok, a na froncie gazowym spokój
Niewiele osób się zorientowało, że wraz ze starym rokiem do przeszłości odeszła - że użyję określenia z filmów nieodżałowanego Stanisława Barei - "nowa świecka tradycja". Do niedawna koniec roku wiązał się z zamieszaniem wokół gazu. A to Gazprom groził nam, że bez aneksów do umowy gazowej zakręci nam kurki, a to redukował sprzedaż Ukrainie, a to ograniczał sprzedaż zagraniczną, aby sprostać popytowi wewnętrznemu nakręconemu przez silne mrozy. Tymczasem temperatura w Rosji biła ujemne rekordy, a problemów z gazem nie było. Wprost przeciwnie - Gazprom i PGNiG zafundowały nam prezent w postaci obniżki cen.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.