Tej zimy Ukraina nie zmarznie, gazu nie braknie
Reformowanie energetyki idzie na Ukrainie opornie. Ale kraj stopniowo uniezależnia się od błękitnego paliwa sprowadzanego z Rosji. Ryzyka jego braku nie ma, nawet gdyby Gazprom nie wznowił dostaw. Moskwa traci rynek
Wkrótce ukraiński państwowy monopolista Naftohaz zostanie rozdzielony zgodnie z zasadami unijnego trzeciego pakietu energetycznego. Dotychczas te same ręce kontrolowały wydobycie, przesył i sprzedaż surowca. Ustawa przyjęta w kwietniu wchodzi w życie 1 października, choć wciąż brakuje wielu przepisów wykonawczych i uzupełniających. - Do terminów zapisanych w ustawie trzeba podchodzić z rezerwą, Ukraińcy wcale nie muszą ich wypełniać. Wielkiej determinacji w reformowaniu branży nie widać. Pozytywne zmiany są przy tym częściowo - jak w przypadku obniżki opodatkowania prywatnych spółek działających na rynku gazu - wymuszone przez Zachód - tłumaczy Mateusz Bajek, analityk firmy doradczej Salvor i Wspólnicy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.