Dziennik Gazeta Prawana logo

Plusy i minusy rosnącej konkurencji

3 lipca 2018

OFERTY Rynek energii elektrycznej jest jednym z najbardziej regulowanych, a jednak nie oznacza to braku konkurencji. Wręcz przeciwnie - jest ona coraz ostrzejsza. Z korzyścią dla klientów

Od dziewięciu lat Polacy mogą zmieniać sprzedawcę energii elektrycznej i coraz chętniej z tego prawa korzystają. Do końca lipca z tej możliwości skorzystało 602 tys. odbiorców, z tego 433 tys. indywidualnych. Wprawdzie w porównaniu z prawie 17 mln odbiorców ogółem można to uznać za mało znaczący margines, ale koncerny energetyczne słusznie tego nie lekceważą. Po pierwsze dlatego, że ów margines szybko rośnie - w grupie odbiorców indywidualnych tylko w tym roku liczba tych, którzy zmienili dostawcę, zwiększyła się o 10 proc. W przypadku firm wzrost był nieco wolniejszy - o 7,7 proc. Po drugie, nawet ta stosunkowo niewielka grupa wymusiła zmiany na rynku - pojawienie się nowych usług, pakietów łączonych, zupełnie inne podejście do obsługi klienta.

Przede wszystkim pojawiły się nowe podmioty - dziś koncesje na obrót energią ma ponad 400 podmiotów. Wprawdzie nadal dominują najwięksi gracze - PGE, Tauron, Enea, Energa i innogy (d. RWE),ale pojawienie się konkurencji zmieniło rynek. Klienci zaczęli dostawać oferty pakietu usług - prąd plus gaz lub prąd plus ciepło. Pozostające pod kontrolą państwa koncerny energetyczne musiały się do tego dostosować. Niemal każdy z gigantów ma w swojej ofercie taryfę z gwarancją określonej ceny przez jakiś czas (dwa lub trzy lata), coraz częściej w pakiecie może otrzymać dodatkowe usługi (np. ubezpieczenie), trafiają się również naprawdę oryginalne pomysły. Energa wraz z Microsoftem proponuje pakiet Energa 365 polegający na dostawie energii z trzyletnią gwarancją niezmienności ceny oraz możliwością zakupu pakietu Office 365 na rok w cenie 1 zł. Do tego należy dodać dziesiątki ofert mniejszych sprzedawców, których - na wzór operatorów komórkowych - można nazwać wirtualnymi.

Podstawowym argumentem za zamianą sprzedawcy prądu jest jednak jego cena. Tu pole manewru jest niewielkie - koncerny narzekają, że obecna sytuacja na rynku energii sprawia, iż wytwórcy balansują na krawędzi opłacalności.

Dużą rolę w przemianach energetycznych ma też rosnąca świadomość klientów - coraz częściej wiedzą oni, czego oczekują, coraz bardziej świadomie korzystają z energii, oszczędzając ją i także w tym liczą na ofertę ze strony koncernów. Nie bez odzewu. Ukłonem w stronę tych oczekiwań są prowadzone przez wszystkie spółki energetyczne programy pilotażowe dotyczące inteligentnych liczników. Pozwalają one na racjonalne zarządzanie zużyciem energii. - Dzięki aplikacji odbiorcy mogą sprawdzić, w jakich godzinach pobór był znaczny i tym samym ustalić, jakie urządzenia w ich gospodarstwie domowym są za to odpowiedzialne, czy nie ma potrzeby wymiany ich na bardziej energooszczędne - mówi Mariusz Jurczyk, kierownik projektu AMI Tauron Dystrybucja. Jeśli dodamy do tego nowe rozwiązania technologiczne, takie jak inteligentne gniazdka, to zarządzanie domowym zużyciem energii nabiera całkiem nowego wymiaru. - Takie gniazdko pozwala w sposób zdalny wyłączać poszczególne urządzenia, które są do niego podpięte, np. pralkę, lodówkę, oświetlenie, komputer - wyjaśnia ekspert.

Żeby nie było zbyt różowo, trzeba wspomnieć, że konkurencja ma też swoje ciemniejsze strony. Są firmy, które obiecują klientom olbrzymie oszczędności na rachunkach, a w praktyce okazuje się, że rachunki rosną na skutek różnych ukrytych w załącznikach opłat, o których akwizytor nie poinformował odbiorcy. Nazbyt częste są klauzule wysokich kar umownych za rozwiązanie umowy przed terminem. - Niestety często spotykamy się z nieuczciwymi, wprowadzającymi w błąd praktykami handlowców, które prowadzą do podejmowania przez konsumentów niekorzystnych dla siebie decyzji, a co za tym idzie, zrażają odbiorców energii do podejmowania aktywności - przestrzegał niedawno prezes URE Maciej Bando. Zdarzało się, że akwizytorzy udawali przedstawicieli dotychczasowego operatora i sugerowali, że chodzi o przedłużenie umowy. Nakłaniali do zmiany, strasząc odbiorców, że dotychczasowy operator kończy działalność i alternatywą dla braku nowej umowy będzie brak prądu. Kolejne grzechy nieuczciwych sprzedawców to ukrywanie dodatkowych kosztów - podkreślano niską cenę energii, "zapominano" natomiast poinformować o wysokich opłatach stałych. Częstym oszustwem było również nieuwzględnianie w ofercie ceny za wspomniane dodatkowe usługi w pakiecie z energią - sama energia rzeczywiście okazywała się tańsza, ale zdumiony klient przy pierwszym rachunku dowiadywał się, że ma zapłacić krocie np. za zaoferowany "w promocji" pakiet usług medycznych.

Jak uniknąć oszustów? Uniwersalna i podstawowa porada przy podpisywaniu wszelkich umów jest zawsze taka sama: uważnie czytać, zwłaszcza drobny druk. Należy też pamiętać, że nie trzeba umowy podpisywać natychmiast (wbrew temu, co często twierdzi akwizytor), można się nad nią spokojnie zastanowić, skonsultować i porównać różne oferty.

Konkurencja wymusiła zmiany na rynku - pojawienie się nowych usług, pakietów łączonych i zupełnie inne podejście do obsługi klienta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.