Rząd zapalił się do elektromobilności, ale zgasił gaz
Regulacje zostały skrojone pod najbogatsze miasta. Tak eksperci i samorządowcy oceniają projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Jego konsultacje dobiegły już końca. Pomysły resortu energii spotkały się z co najmniej chłodnym przyjęciem.
Wokół czego ogniskuje się krytyka? Otóż eksperci i samorządowcy wytykają rządowi, że odmienia "auta elektryczne" przez wszystkie przypadki, a o pojazdach na inne - tańsze napędy ekologiczne - już milczy.
- A nie tak miało być, bo celem ustawy było stworzenie regulacji i ram prawnych dla całego rynku paliw alternatywnych, a nie tylko samochodów na prąd - podkreślają eksperci.
Niestety, póki co zanosi się na to, że z preferencji skorzystają tylko pojazdy zeroemisyjne, czyli elektryczne. Natomiast ulgi dla niskoemisyjnych - które przewidywano w pierwszych dokumentach strategicznych - pozostaną tylko w sferze marzeń.
Zdaniem części ekspertów zapominając o dalszym rozwijaniu gałęzi niskoemisyjnego transportu - chodzi przede wszystkim o pojazdy napędzane gazem - CNG i LNG, rząd robi błąd.
Tym bardziej że po ulicach 23 polskich miast jeździ już prawie pół tysiąca autobusów zasilanych tymi paliwami. Są one nie tylko przyjazne dla środowiska, ale też o wiele tańsze od pojazdów elektrycznych. A niestety, chociaż spełniają najbardziej restrykcyjne normy emisji Euro6, to - w świetle proponowanych regulacji - nie zwolni to wielu włodarzy od kolejnych wydatków, by sprostać wymogom ministerstwa. Resort energii chce zobowiązać miasta do sukcesywnej wymiany taboru komunikacji miejskiej na zeroemisyjny. A za taki będą uznawane tylko pojazdy elektryczne (przy czym ustawowych wymogów nie spełniają trolejbusy). Innymi słowy, chociaż wiele gmin przetarło już ekologiczne szlaki w ubiegłych latach i zainwestowało w niskoemisyjny tabor, wkrótce będą musiały płacić za ekologiczne - tym razem elektryczne - zapędy rządu jeszcze raz.
Co więcej, część ekspertów podkreśla, że auta na gaz są bardziej ekologiczne, gdyż póki co energia elektryczna pozyskiwana jest w Polsce z węgla. Wielu z nich zwraca także uwagę, że niezbędna jest dywersyfikacja źródeł zasilania. ⒸⓅ
Jakub Pawłowski
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu