Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Prąd ze słomy i drewna

Prof. dr hab. Dariusz Kardaś z Instytutu Maszyn Przepływowych im. Roberta Szewalskiego Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku
Prof. dr hab. Dariusz Kardaś z Instytutu Maszyn Przepływowych im. Roberta Szewalskiego Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nie słońce ani wiatr, lecz właśnie biomasa jest najbardziej dostępnym odnawialnym źródłem energii w naszym kraju

Generatory prądu można kupić w każdym budowlanym markecie. Małe, duże, do wyboru, do koloru. Problem z nimi jest taki, że paliwem, z którego wytwarzają energię elektryczną, jest benzyna albo gaz. Oba surowce w większości importujemy, więc ich cena, a co za tym idzie koszty eksploatacji są dla naszych portfeli sporym obciążeniem. Nie mówiąc już o urządzeniach, które mają wyprodukować prąd dla średniej wielkości przedsiębiorstwa.

A gdyby tak wytwarzać energię elektryczną z tego, czego mamy pod dostatkiem? Na przykład z biomasy. – To nie słońce ani wiatr, lecz właśnie biomasa jest najbardziej dostępnym odnawialnym źródłem energii w naszym kraju. Jej zaletą jest wysoka wartość kaloryczna i bardzo duże, sięgające kilkunastu milionów ton, zasoby – przekonuje prof. dr hab. Dariusz Kardaś z Instytutu Maszyn Przepływowych im. Roberta Szewalskiego Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. To on kierował zespołem, który zaprojektował urządzenie, dzięki któremu prąd – i ciepło zarazem – można produkować z biomasy. W grę wchodzi tu paliwo stałe, czyli odpady i pozostałości po produkcji rolnej oraz leśnej – słoma, zrębki czy trociny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.