Atom i węgiel wrócą do łask u naszych zachodnich sąsiadów?
W obliczu nowych zagrożeń Berlin zaczyna kwestionować dogmaty swojej ścieżki transformacji
– W naszych rozważaniach nie ma tematów tabu – powiedział wicekanclerz Niemiec, minister gospodarki i klimatu Robert Habeck (Zieloni). Polityk zasugerował, że w ramach prowadzonych w jego resorcie prac nad planami awaryjnymi na wypadek zatrzymania dostaw surowców z Rosji na stole są rozwiązania do niedawna niewyobrażalne. W grę wchodzi wydłużenie czasu funkcjonowania niemieckich elektrowni jądrowych, choć z końcem tego roku miały zostać wygaszone trzy ostatnie reaktory, a nawet siłowni węglowych, których likwidacja miała przyspieszyć i zakończyć się do 2030 r.
Choć Habeck nie ukrywa, że oba te pomysły nie są przez niego preferowane, zaznacza zarazem, że „nie odrzucałby ideologicznie” przedłużenia pracy reaktorów. Samo postawienie przez jednego z liderów Zielonych znaku zapytania obok tych planów jest uznawane za przełom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.