Lukę po Europie wypełnią Arabowie
Państwa Zachodu rezygnują z rosyjskich produktów ropopochodnych. Import zwiększają za to gracze z Bliskiego Wschodu
Eksport produktów rafineryjnych z Rosji spowolnił w pierwszych tygodniach po nałożeniu przez UE embarga na ich import i kolejnego pułapu cenowego. Ale sprzedaż oleju napędowego jest nadal o 10 proc. powyżej średniej sprzed wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie – podała w piątek firma analityczna Vortexa. W sumie eksport wyrobów ropopochodnych spadł o ok. 10 proc., z 1,9 mln baryłek dziennie w styczniu do ok. 1,7 mln baryłek w pierwszych 15 dniach lutego. „Odpowiadając na pytanie, czy Rosja znajduje sposób na utrzymanie sprzedaży w nowej rzeczywistości, odpowiedź jest bliższa «tak» niż «nie»” – podsumowała Vortexa.
Państwa Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej zwiększyły bowiem import tamtejszego oleju napędowego i innych wyrobów, stanowiąc koło ratunkowe dla pogrążonej w sankcjach Moskwy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.