Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Węgiel zawyża nam ceny prądu

Warszawska Elektrociepłownia Żerań jest zasilana węglem i gazem
Warszawska Elektrociepłownia Żerań jest zasilana węglem i gazemfot. Marek Kowalczyk/Reporter
23 maja 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Mała ilość gazu w tzw. miksie Polski w szczycie kryzysu ratowała nas przed drogą energią. Teraz mamy niemal najwyższe stawki w Europie

Za jedną megawatogodzinę na rynku dnia następnego trzeba dziś zapłacić w Polsce średnio 125 euro – wynika z danych ENTSO-E, czyli Europejskiej Sieci Operatorów Systemów Przesyłowych. Dla porównania średnia cena we Francji wynosi 121 euro, a w Niemczech 110 euro. Jednymi z najniższych cen energii cieszą się obecnie Finlandia (70 euro/MWh) czy Hiszpania (89 euro/MWh). Poziom cen w Polsce jest zbliżony do tych na Słowacji, Węgrzech czy w Austrii. Energia jest najdroższa we Włoszech (146 euro/MWh) i w Grecji (144 euro/MWh). ENTSO-E skupia operatorów systemów przesyłowych energii elektrycznej (w tym Polskie Sieci Elektroenergetyczne) z 35 krajów w całej Europie. Stowarzyszenie to zostało utworzone w 2009 r. Zgodnie ze statutem jego zadaniem jest integracja rynków energetycznych państw członkowskich, pomoc w realizacji unijnej polityki klimatycznej czy dostarczanie informacji w kwestiach technicznych, rynkowych i politycznych.

Jak tłumaczy Grzegorz Onichimowski, ekspert Instytutu Obywatelskiego i były prezes Towarowej Giełdy Energii, w rozmowie z DGP, w przypadku Polski, gdzie dla odbiorców końcowych obowiązuje taryfa, każdego roku zatwierdzana przez Urząd Regulacji Energetyki, ceny na rynku dnia następnego mają znacznie mniejsze przełożenie na rachunki mieszkańców niż w krajach Europy Zachodniej, gdzie te dwa elementy są ze sobą mocniej powiązane. W Polsce rynek dnia następnego dotyczy przede wszystkim spółek energetycznych – sprzedawcy energii muszą z jednodniowym wyprzedzeniem jak najlepiej oszacować ilość energii, którą będą mogli dostarczyć do systemu, a następnie zaoferować za nią jak najlepszą cenę, tak by ich oferta została zaakceptowana.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.