Przyszłość rynku energii leży w rękach jej odbiorców
Odbiorcy energii będą kluczowym ogniwem transformacji energetycznej w Polsce. Dlatego konieczne jest większe ich zaangażowanie w proces. Do tego jednak potrzebne są zachęty
Celem transformacji energetycznej jest zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii, w połączeniu ze stopniową dekarbonizacją jej wytwarzania, co z kolei ma służyć czystszemu powietrzu, uniezależnieniu się od importu paliw oraz zmniejszeniu negatywnego wpływu energetyki na zmiany klimatu. Do celów transformacji zaliczyć także należy zmniejszenie kosztów dostaw energii oraz zachowanie konkurencyjności naszych przedsiębiorstw, w tym także tych produkujących na eksport. Jest więc niezwykle ważna i korzystna dla gospodarki, w związku z czym istotne jest, by nabrała tempa. – Tak może się stać, jeśli w kształtowanie systemu energetycznego bardziej włączą się odbiorcy energii, zarówno ci przemysłowi, jak i komercyjni – uważa Jacek Misiejuk, prezes zarządu Enel X Polska.
Według Krzysztofa Kochanowskiego, wiceprezesa zarządu Stowarzyszenia Polska Izba Magazynowania Energii (PIME), to oni będą głównymi aktorami transformacji energetycznej. Zostanie ona bowiem przeprowadzona właśnie ich rękami. – Tak więc to odbiorcy energii zbudują nowy rynek energii, a nie przedsiębiorstwa energetyczne. Dlatego powinno się dążyć do znoszenia barier, które mogą ograniczyć ich rolę w całym tym procesie, czy wspierania ich kosztowo, by mogli konieczne dla transformacji inwestycje udźwignąć – uważa. Co do tego, że rola odbiorców jest kluczowa, nie ma też wątpliwości Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwo Obrotu Energią. – Dodam, że bez ich aktywności wiele rozwiązań istniejących na rynku energii, jak choćby jej agregacja, bilansowanie czy umowy PPA, polegające na bezpośrednim zakupie energii od wytwórcy z OZE, nie mogłoby zaistnieć – uzupełnia Marek Kulesa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.