Surowcowy piwot Rosji. Azjatyzm w praktyce
Moskwa znajduje chętnych na zakup oferowanych przez siebie węglowodorów na Wschodzie. Ale dotychczasowe sukcesy na tym froncie to za mało, żeby zastąpić europejskie rynki zbytu
Jak wynika z informacji podanych wczoraj przez chińską administrację celną, rosyjski eksport ropy naftowej na rynek chiński osiągnął rekordowy poziom prawie 2 mln baryłek dziennie. Oznacza to wzrost o ponad połowę w porównaniu z majem zeszłego roku i o około jedną czwartą w porównaniu z kwietniem, co czyni z Rosji największego dostawcę surowca dla Państwa Środka. Rosja nie pierwszy raz jest dla Chin głównym kierunkiem importu ropy, ale przez poprzednich kilkanaście miesięcy pozycję tę zajmowała Arabia Saudyjska. W maju Rijad sprzedawał Chińczykom ok. 1,8 mln baryłek dziennie – o 9 proc. więcej niż w porównaniu z tym samym okresem 2021 r., ale o 15 proc. mniej niż w ubiegłym miesiącu. Chiny, obok Japonii, są też największymi odbiorcami rosyjskiego węgla. Od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę szacowana wartość importu rosyjskiego węgla w tym kraju przekroczyła pułap pół miliarda euro.
Na surowce od okupanta stawiają też Indie. Jak podaje Agencja Reutera, w ostatnich tygodniach zanotowano ogromny wzrost rosyjskich dostaw węgla do tego kraju. Z wyliczeń agencji wynika, że w ciągu trzech tygodni na przełomie maja i czerwca dzienna wartość zakupów surowca wynosiła przeciętnie ok. 16,55 mln dol., ponad dwa razy więcej niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy rosyjskiej agresji. W porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku skok był ponad sześciokrotny. Podobną dynamikę zaobserwowano w imporcie rosyjskiej ropy, którego dzienna wartość wzrosła w analizowanym okresie do prawie 111 mln dol., ponad 3,5-krotnie w porównaniu z pierwszymi miesiącami wojny i więcej niż 30-krotnie w porównaniu z zeszłym rokiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.