Co by tu jeszcze spalić,
panowie?
U progu każdej zimy
właściciele budynków obserwują
rosnące ceny tradycyjnych paliw, konstatując ze
smutkiem, że nie pamiętają czasów,
kiedy koszt ogrzewania byłby niższy niż
rok wcześniej. Nie widać także powodu, dla
którego ten stan rzeczy miałby się
zmienić.