Zarabiają na przychodniach, tracą na szpitalach
Jak do specjalisty i na diagnostykę to prywatnie – z sondy DGP wynika, że pandemia napędziła klientów niepublicznej służbie zdrowia
Nawet o kilkadziesiąt procent w niektórych placówkach prywatnych zwiększyła się liczba pacjentów, którzy zdecydowali się zapłacić za wizytę. Przedstawiciele rynku prywatnej opieki medycznej mówią wprost: to brak dostępności publicznej służby zdrowia przymusił do tego chorych. Jednak głównie dotyczy to lekarzy rodzinnych i specjalistów. W szpitalnictwie prywatnym sytuacja się pogorszyła.
– Odsetek klientów abonamentowych, którym opiekę medyczną opłacają pracodawcy, zwiększył się o 5 proc. Ale już w przypadku osób decydujących się na takie rozwiązanie we własnym zakresie wzrost ten wynosi 40 proc. – wylicza Radosław Szubert, prezes zarządu POLMED. I dodaje, że przyrost nastąpił też wśród osób korzystających z prywatnych konsultacji lekarskich. Jest ich więcej o 15 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.