Nie wszystkie firmy zaniepokojone
Część przedsiębiorców już przygotowuje się do ewentualnych obostrzeń w IV fali pandemii. Oczekują jednak, że rząd przed wprowadzeniem restrykcji skupi się na szczepieniach
Rosnącą liczbą zakażeń zaniepokojony jest przede wszystkim handel, który wchodzi właśnie w przedświąteczny sezon zakupowy.
Polska Rada Centrów Handlowych (PRCH) obawia się kolejnego zamknięcia. – Wszyscy jesteśmy zmęczeni ograniczeniami i lockdownami, a ich koszt psychiczny, społeczny i gospodarczy jest ogromny. Kolejny lockdown byłby dla branży centrów handlowych katastrofą, zwłaszcza w najważniejszym dla sektora okresie przedświątecznym, gdy notowane są najwyższe obroty, towar jest upłynniany i równocześnie gromadzone są środki, które pozwolą przetrwać trudniejsze zimowe miesiące I kwartału następnego roku. Lockdown skutkowałby olbrzymimi problemami finansowymi po stronie najemców i wynajmujących – mówi Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający PRCH.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.