Wojna w Krakowskim Banku Spółdzielczym
Szef rady nadzorczej zawiadamia śledczych. Twierdzi, że doszło do powoływania się na wpływy w Komisji Nadzoru Finansowego
W sprawie Krakowskiego Banku Spółdzielczego (KBS) prowadzone są już trzy prokuratorskie śledztwa. Pierwsze ponad rok temu zostało zainicjowane przez radę nadzorczą banku. W zawiadomieniu stwierdzono, że bank miał stracić m.in. ponad 20 mln zł na złych kredytach. Sprawą zajmuje się krakowska prokuratura okręgowa. Jej rzecznik prasowy, prokurator Janusz Hnatko, potwierdza, że prowadzone jest śledztwo dotyczące wyrządzenia bankowi szkody majątkowej wielkich rozmiarów.
– Postępowanie przygotowawcze nie zostało dotąd zakończone. Dotychczas nie zostały żadnej osobie przedstawione zarzuty. Postępowanie dotyczy zdarzeń z lat 2014–2019 – odpisał nam prokurator. Śledztwo wszczęto w połowie października 2020 r. Na początku tego miesiąca pojawił się wniosek o jego przedłużenie. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Krajowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.