Tartaki w konflikcie z Lasami
Przemysł drzewny twierdzi, że Lasy Państwowe nie przeciwdziałają galopującym cenom drewna i dopuszczają spekulacje na rynku. Instytucja odpiera zarzuty
Wczoraj odbyło się poświęcone problemowi spotkanie przedstawicieli branży z Edwardem Siarką – sekretarzem stanu w resorcie klimatu i środowiska, a także pełnomocnikiem rządu ds. leśnictwa i łowiectwa. Dalsze rozmowy o tym, jak rozwiązać konflikt, mają toczyć się w ramach zespołu roboczego. Zasiądą w nim również przedstawiciele Lasów Państwowych (LP).
Odbiorcy drewna handlujący z LP uważają bowiem, że instytucja nie robi nic w sprawie rosnących cen drewna. Ich zdaniem globalne – z powodu ożywienia popandemicznego – wzrosty kosztów tego surowca, w Polsce są szczególnie dotkliwe z powodu działań samej instytucji. Dlaczego? Branża twierdzi, że problem zaczął się po huraganie w Borach Tucholskich w 2017 r. Wtedy LP pozwoliły zagranicznym firmom pomagać uprzątnąć i kupować powalone przez wiatr drzewa. To z kolei zbudowało im historię zakupów, która umożliwiła dostęp do większej puli drewna sprzedawanego w ramach aukcji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.