Ślub w czasie epidemii niekoniecznie, ale oświadczyny – jak najbardziej
Stan epidemii to nie powód, by poprzez czynności faktyczne uniemożliwić działalność całej branży jubilerskiej. Uznał tak rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. I przekonał do swojej oceny urzędników.
Chodzi o obsługę przedsiębiorców przez urzędy probiercze. Zaprzestały one obsługi interesantów oraz odbioru przesyłek kurierskich. W efekcie biznes jubilerski nie mógł dostarczać swoich wyrobów do cechowania i badania przez urzędników.
„Spowodowało to niemal wstrzymanie handlu biżuterią w sklepach stacjonarnych oraz w internecie i pozbawienie przedsiębiorców z dnia na dzień dochodów” – wskazał rzecznik MŚP w piśmie do dyrektora Okręgowego Urzędu Probierczego w Warszawie. Jego zdaniem jakkolwiek pewne ograniczenia są konieczne, to administracja publiczna nie może zaprzestać działania, skazując tym samym zależnych od niej przedsiębiorców na upadłość. W praktyce bowiem – wskutek niemożności uzyskania wymaganych prawem probierczym dokumentów – wprowadzono zawieszenie możliwości prowadzenia działalności jubilerskiej, która formalnie nie została zakazana. Tymczasem w ocenie Adama Abramowicza zadaniem każdego organu administracji publicznej jest zapewnienie, w miarę możliwości, ciągłości pracy urzędu, oczywiście przy zachowaniu odpowiednich reżimów sanitarnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.