Zawieszone spółki z niewielkim polem manewru
Dla niektórych spółek, zawieszonych przez warszawską GPW, może to być dobra okazja, aby na stałe zniknąć z giełdy. Natomiast inwestorzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji
W przedostatni dzień września w życie weszła ustawa z 16 sierpnia 2023 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem rozwoju rynku finansowego oraz ochrony inwestorów na tym rynku (tj. Dz.U. z 2023 r. poz. 1723), nazywana przez prawników ,,warzywniakiem” – ze względu na mnogość regulowanych przez nią dziedzin. Zawarto w niej m.in. przepisy, które ograniczają dostęp do zakupu akcji alternatywnych spółek inwestycyjnych (ASI) wyłącznie do osób prawnych albo takich, których wkład będzie większy niż 60 tys. euro. Ministerstwo Finansów argumentowało, że wprowadzenie tego zapisu jest podyktowane troską o inwestujących w tego rodzaju spółki, bo ich akcje są obarczone sporym ryzykiem.
Wyjście z giełdy
W praktyce doprowadziło to jednak do zawieszenia przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) dziewięciu spółek ASI. Przedstawiciele giełdy uzasadniali to wymogami prawa i brakiem możliwości kontroli ze strony giełdy, czy podmiot skupujący akcje wnosi odpowiednio wysoki kapitał. Co ciekawe, GPW zdecydowała się na taki ruch wbrew wcześniejszym rekomendacjom Komisji Nadzoru Finansowego, która wskazywała, że nowe ograniczenia kapitałowe nie dotyczą spółek publicznych, czyli tych notowanych na giełdzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.