Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

LOT po długiej przerwie mocno powiększa flotę

21 lutego 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W ciągu półtora roku nasz narodowy przewoźnik wyleasinguje 11 boeingów 737 MAX

Prezes LOT-u Michał Fijoł potwierdził, że według prognoz zysk spółki za 2023 r. osiągnie rekordowy poziom 1 mld zł. – Chcę przeciąć wszelkie spekulacje. To prognoza zysku na każdym poziomie: ze sprzedaży, z EBIT i wyniku finansowego – stwierdził. W ciągu kilku tygodni ten wynik ma zweryfikować niezależny audytor. Zyski oznaczają, że przewoźnik będzie mógł m.in. zgodnie z terminem spłacać pomoc publiczną. Chodzi o 1,8 mld zł pożyczki, którą w czasie pandemii otrzymał od Polskiego Funduszu Rozwoju. Pod koniec grudnia zeszłego roku doszło już do spłaty pierwszej raty w wysokości 450 mln zł. – W tym roku czeka nas spłata kolejnej raty w takiej wysokości, a potem dwóch kolejnych. Musimy kontynuować uważną politykę handlową i dyscyplinę kosztową, aby dowozić rezultaty i spełniać nasze obowiązki względem właściciela i pożyczkodawców – powiedział Michał Fijoł. Można uznać zatem, że spółka na dobre wychodzi z ogromnego dołka wywołanego pandemią COVID-19. Wówczas dwa lata z rzędu – w 2020 i 2021 r. odnotowała ogromną, przekraczającą 1 mld zł stratę netto.

Nowością jest również rychłe powiększenie floty naszego narodowego przewoźnika. Prezes LOT-u zapowiedział, że do połowy 2025 r. spółka wzbogaci się o 11 boeingów 737 MAX. Tym samym liczba tych maszyn zostanie podwojona. Pierwszy samolot z nowej dostawy zacznie latać w barwach LOT-u na przełomie marca i kwietnia. Dwa kolejne trafią do przewoźnika do końca pierwszego półrocza. Wiosną przyszłego roku dostarczonych zostanie osiem następnych „maksów”. Maszyny zostaną pozyskane na zasadach leasingu operacyjnego. Umowy w tej sprawie zostały już zawarte. Podróżni zobaczą w nowych samolotach nieco zmienione wnętrza. Pojawią się inne fotele i kolorystyka. LOT zdecydował się na dalszą współpracę z Boeingiem, mimo że prowadzi spór sądowy z producentem. Domaga się odszkodowania po tym, jak „maksy” przez półtora roku były uziemione.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.