Bezpieczne Podlasie chce się rozwijać i czeka na inwestycje
Konferencję w Augustowie poświęconą rozwojowi regionu i przedsiębiorczości na Podlasiu zorganizował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP). Wzięli w niej udział przedstawiciele władzy centralnej (w tym związani z regionem), samorządowcy, przedsiębiorcy i reprezentanci organizacji biznesowych. Frekwencja dopisała, a dyskusje były momentami wyjątkowo gorące, choć mimo tego, że obecni byli politycy różnych opcji, udało się (prawie) uniknąć sporów politycznych. Dominował temat rozwoju regionu.
W naszym regionie jest tak samo bezpiecznie jak w całym kraju, można prowadzić biznes i inwestować – padało wielokrotnie podczas konferencji „Biznes na Wschodzie”. Przedsiębiorcy chcą odczarowania mitu przesmyku suwalskiego. Dyskusje pokazały też, jak ważne są warunki prowadzenia biznesu ustalane w Warszawie. Odczuł to mocno jeden z największych inwestorów zagranicznych w Polsce.
– Biznes na Wschodzie wymaga wsparcia od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, która zachwiała turystyką i całą tutejszą gospodarką – podkreślił, otwierając konferencję, Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP.
Mówił on o percepcji Podlasia jako regionu zagrożonego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.