Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Motoryzacja w Europie. Hybrydy królują, ale elektryków przybywa najszybciej

12 czerwca 2025
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

W tym roku w Europie rejestruje się po raz pierwszy więcej elektrycznych aut bateryjnych (BEV) i doładowywanych hybryd (PHEV) niż samochodów spalinowych. Po silnym spowolnieniu w 2024 r. sprzedaż BEV i PHEV odnotowała w pierwszych czterech miesiącach obecnego roku dwucyfrowe wzrosty w aż 20 krajach Unii Europejskiej. W Polsce wzrost przekroczył 40 proc., a w samym kwietniu 100 proc.

Wedle najświeższego raportu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) poświęconego rejestracji nowych samochodów osobowych w UE z uwzględnieniem rodzajów napędu (za kwiecień oraz od stycznia do kwietnia 2025 r.) sprzedaż elektryków (typu BEV) w pierwszych czterech miesiącach 2025 r. wzrosła w UE średnio o 26,4 proc., w tym w Niemczech o 43 proc., w Hiszpanii o 71 proc., we Włoszech o prawie 80 proc., a w Czechach o… 131 proc. Podobnie było poza UE: w Norwegii, gdzie od początku tego roku nie można już rejestrować innych aut niż elektryczne, wzrost wyniósł 34 proc., w Wielkiej Brytanii 35,2 proc., a w Islandii 121,5 proc. W sumie w całej UE oraz krajach europejskiej strefy wolnego handlu (EFTA) i Wielkiej Brytanii zarejestrowano w pierwszych czterech miesiącach tego roku 758,1 tys. BEV – o 27,9 proc. więcej niż w tym samym okresie 2024 r.

Równocześnie o 11,2 proc., do prawie 365 tys. sztuk, wzrosła liczba rejestracji hybryd plug-in (PHEV). Oznacza to, że w tej części Europy pojawiło się w ciągu czterech miesięcy ponad 1,1 mln BEV i PHEV. Trend jest jednoznaczny i nie powinien budzić niczyich wątpliwości, choć prędkość zwiększania floty elektrycznej jest bardzo różna w różnych krajach. Z jednej strony Włosi kupili aż o 79,4 proc. więcej BEV niż rok wcześniej (i do tego o 42 proc. więcej PHEV), ale w liczbach bezwzględnych było to 29,6 tys., a więc minimalnie więcej niż w prawie sześć razy mniejszej Szwecji i o połowę mniej niż w 10 razy mniejszej Norwegii. Dla porównania: Brytyjczycy zarejestrowali prawie 145 tys., Francuzi ponad 100 tys., a Niemcy – 158 tys. BEV.

W sumie, choć do końca kwietnia 2025 r. liczba rejestracji nowych samochodów w UE była niższa o 1,2 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2024 r., to liczba rejestracji BEV dynamicznie rośnie i udział tego typu aut w rynku na koniec kwietnia 2025 r. wyniósł 15,3 proc.

Hybrydy rządzą w Europie

W segmencie PHEV absolutnie rekordowy skok liczby rejestracji odnotowała Łotwa – 365 proc., wynika to jednak z wielkości populacji i bardzo niskiej bazy (chodzi o wzrost ze 155 do 722 egzemplarzy). Z większych krajów spektakularnym wzrostem – o 69 proc. – błysnęła Polska, ale znowu wynika to z niskiej bazy (z 4,9 tys. do 8,4 tys.). Podobne zjawisko wystąpiło w Czechach. Prawie jedną czwartą wszystkich PHEV w Europie zarejestrowali Niemcy (ponad 88 tys.), podbijając zeszłoroczny wynik o 46,6 proc. Drugim rynkiem PHEV pozostaje Wielka Brytania (67,8 tys. sztuk i wzrost o 27,7 proc.), na trzecie miejsce wskoczyła Hiszpania (prawie 30 tys. szt., wzrost o 42,8 proc.), wyprzedzając Francję.

Numerem jeden w zdecydowanej większości krajów, ale zwłaszcza w Polsce, Hiszpanii i we Włoszech, pozostają klasyczne hybrydy (HEV), bez możliwości doładowania z gniazdka. W krajach UE, EFTA i Wielkiej Brytanii zarejestrowano ich od stycznia do kwietnia prawie 1,6 mln, czyli o 19,7 proc. więcej niż w tym samym okresie 2024 r. W samej Unii Włosi kupili więcej HEV (prawie 260 tys.) niż Niemcy (259 tys.) i Francuzi (247 tys.). Polaków (95 tys.) wyprzedza jeszcze tylko Hiszpania (163 tys.). Poza Unią największymi miłośnikami hybryd są Brytyjczycy (274 tys.). Dla porównania – Bułgarzy zarejestrowali tylko 478 HEV.

W Polsce, w której cały rynek urósł rok do roku o 3,3 proc., HEV stanowiły ponad połowę wszystkich zarejestrowanych aut, gdy BEV zaledwie 4 proc. (w Niemczech 17,4 proc.), a PHEV niecałe 4,5 proc. (w Niemczech 9,8 proc.). Z drugiej strony BEV i PHEV osiągnęły nad Wisłą razem 8,5 proc. udziału w rynku, czyli cztery razy więcej niż jeszcze niedawno. Co równie istotne: po raz pierwszy w dziejach zarejestrowaliśmy więcej BEV i PHEV niż diesli.

Spalinowe i diesle w odwrocie

W całej UE zarejestrowano od stycznia do kwietnia tylko nieco ponad milion aut spalinowych – o ponad jedną piątą mniej niż w tym samym okresie 2024 r. Spadek sprzedaży diesli (348 tys. sztuk) okazał się jeszcze większy – o 26,4 proc. rok do roku.

Największym rynkiem aut spalinowych pozostawały (jeszcze) Niemcy, ale spadek rejestracji tego typu samochodów wyniósł tam aż 26,6 proc. i przy obecnym trendzie można się spodziewać, że w całym roku przybędzie za Odrą mniej spalinówek niż HEV. Warto przy tym zauważyć, że również łączna liczba rejestracji BEV+PHEV (246,5 tys.) zbliżyła się w RFN do liczby rejestracji spalinówek (256,5 tys.), a dynamika w obu segmentach pozwala prognozować ostateczną porażkę aut spalinowych już w tym roku.

Sceptykom twierdzącym, że przechodzenie kierowców na elektromobilność jest wymysłem Unii Europejskiej i wynika wyłącznie z jej regulacji, warto polecić przykład Wielkiej Brytanii. W pierwszych czterech miesiącach 2025 r. zarejestrowano tam łącznie 700,8 tys. aut, z czego 144,8 tys. BEV, 67,8 tys. PHEV, 274 tys. HEV, 196,1 tys. spalinówek i 18,1 tys. diesli. Czyli liczba rejestrowanych elektryków (BEV+PHEV) jest już niemal taka, jak spalinówek i diesli razem wziętych, zaś biorąc pod uwagę trend – w całym roku 2025 będzie z pewnością wyższa.

Drugim rynkiem dla spalinówek w UE były Włochy (156 tys., spadek o ponad 14 proc.), trzecim Francja (127 tys., spadek o 35 proc.!), a czwartym Hiszpania (119,8 tys., spadek o 12,7 proc.). W Polsce zarejestrowaliśmy 58,4 tys. aut spalinowych (spadek o 11,2 proc.).

Wieloletnia opoka diesli, czyli Niemcy, od lat się kruszy. W pierwszych czterech miesiącach 2025 r. sprzedaż spadła o prawie 21 proc. – do 140,6 tys. (przypomnijmy, że Niemcy zarejestrowali w tym czasie znacznie więcej BEV – 158,5 tys.). Jeszcze szybszy jest spadek rejestracji diesli we Francji – o 44,5 proc., do niespełna 25 tys. egzemplarzy. To cztery razy mniej od liczby zarejestrowanych przez Francuzów BEV. W Wielkiej Brytanii wygląda to podobnie – liczba zarejestrowanych diesli spadła do 18,1 tys.

Szwajcarzy i Brytyjczycy też się szybko elektryfikują

Równie ciekawy jest tu przykład Szwajcarii. Od stycznia do kwietnia 2025 r. zarejestrowano tam 71,3 tys. aut, w tym 14,2 tys. BEV, 6,9 tys. PHEV, 26,6 tys. HEV, 18,2 tys. benzynowych i 5,4 tys. diesli. Oznacza to, że udział spalinówek i diesli razem wziętych spadł u Helwetów do 33 proc., czyli poziomu niższego niż w Niemczech (33,8). W Wielkiej Brytanii jest to jeszcze mniej, bo 30,5 proc. W Polsce ten udział już tylko nieznacznie przekracza 40 proc. i też dynamicznie spada. Ów trend najlepiej oddają dane z samego kwietnia, w którym poszczególne typy napędów odnotowały w UE następujące wzrosty lub spadki rejestracji rok do roku:

• BEV +34 proc.

• PHEV +31,2 proc.

• HEV +20,8 proc.

• benzynowe -20,6 proc.

• diesel -24,4 proc.

Podobnie jest w UK i Szwajcarii. Brytyjczycy rejestrują już ok. 40 tys. BEV+PHEV miesięcznie, gdy liczba rejestrowanych benzyniaków i diesli razem wziętych spadła do 37 tys. Numerem jeden są HEV (ok. 45 tys. miesięcznie). Jeszcze… W Szwajcarii BEV+PHEV osiągnęły 30 proc. wszystkich rejestracji i szybko ścigają benzyniaki i diesle (łącznie 37,6 proc.).

Bardzo ciekawie wypadła tu Polska, która w BEV+PHEV odnotowała wzrost o 110 proc. – do ponad 5,1 tys. rejestracji miesięcznie. To niewiele mniej niż w Szwajcarii (która jest, oczywiście, mniej ludna). W samych HEV znów pobiliśmy rekord (22,8 tys.), gdy liczba rejestracji aut spalinowych i diesli razem wziętych spadła poniżej 18 tys. Ich łączny udział w rynku wyniósł zatem 38,2 proc., a więc niewiele więcej niż w Niemczech.

Dobre wyniki VW, problemy Stellantisa i pochód smoka

W pierwszych czterech miesiącach 2025 r. na pierwszym miejscu wśród producentów samochodów w Europie umocniła się grupa Volkswagena – sprzedała prawie 985 tys. aut, o 4,7 proc. więcej niż w takim samym okresie 2024 r. i zwiększyła udział w rynku do 27,1 proc., w czym największy udział miał sam VW (wzrost liczby zarejestrowanych aut o 7,5 proc.) oraz Cupra (wzrost o 52,6 proc.). Problemy ma natomiast wicelider – Stellantis. Grupa ta zanotowała spadek sprzedaży o ponad 11 proc. – do 601 tys. samochodów, przy czym Peugeot lekko urósł, a Citroen i Fiat odnotowały dwucyfrowe spadki. W tej grupie wzrostami cieszyły się tylko Jeep i niszowa Alfa Romeo. Udział Stellantisa w rynku spadł do 16,5 proc.

Na trzecim miejscu umocniła się grupa Renault – sprzedała 415 tys. aut (ponad połowę samo Renault) i ze wzrostem rok do roku o 7,2 proc. zwiększyła udział w rynku do 11,4 proc. Gorszy wynik odnotowała natomiast grupa Toyota – mimo bardzo dobrych wyników Lexusa sprzedała 313,7 tys. samochodów, o 6,8 proc. mniej niż w pierwszym czterech miesiącach 2024 r. Jej udziały spadły do 8,6 proc. W podobnym trendzie jest grupa Hyundaia, której udziały w rynku spadły do 7,5 proc.

Przyzwoicie radzi sobie BMW (wzrost sprzedaży o 2,9 proc. i wzrost udziału w rynku do 6,8 proc.), gorzej – Mercedes (spadek o 4,5 proc., udziały w rynku na poziomie 4,9 proc.). Poniżej 3 proc. spadły udziały w rynku Forda, pozycję obronił Nissan (2,3 proc. udziałów w sprzedaży w UE), za to dużo, bo aż 18,7 proc., straciło Volvo (udziały jak u Nissana). Za jego plecami przyczaił się do kolejnego skoku chiński smok – SAIC Motor. To zasługa jego starej – brytyjskiej – marki: MG. Wzrost rejestracji rok do roku jest imponujący: +52,4 proc. (prawie 70 tys. aut w cztery miesiące). Dzięki temu Chińczykom udało się w krótkim czasie zwiększyć udział w rynku z 1,2 do 1,9 proc. Za nimi są już m.in. Suzuki, Mazda, Jaguar Land Rover, Mitsubishi, Honda – oraz Tesla. Ta ostatnia odnotowała największą katastrofę w sprzedaży – o ponad 46 proc. rok do roku, przy czym w samym kwietniu (po kilku miesiącach aktywności Elona Muska w administracji Donalda Trumpa) spadek dobił do 52,6 proc., a udziały amerykańskiego giganta w rynku UE spadły z 1,3 do 0,6 proc. – mimo opisanego wyżej zwiększonego popytu na elektryki. Ten popyt zdyskontowała głównie grupa VW oraz Nissan i BMW. ©

Zbigniew Bartuś

liczba-zarejestrowanych-pojazdow-o-roznych-napedach-od-stycznia-do-kwietnia-2025-r-38508687.jpg
Liczba zarejestrowanych pojazdów o różnych napędach od stycznia do kwietnia 2025 r.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.