Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Firma-Idea i ESG w epoce cynicznego dealu

Prof. dr hab. Jerzy Hausner jest profesorem honorowym Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, założycielem Katedry Gospodarki i Administracji Publicznej UEK. Przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit oraz Rady Fundacji Gospodarki i Administracji Publicznej. Był m.in. wicepremierem i ministrem gospodarki, pracy i polityki społecznej oraz posłem. Członek Rady Polityki Pieniężnej III kadencji, laureat nagród: Kisiela, Władysława Grabskiego, Edwarda Lipińskiego i Aleksandra Gieysztora, doktor honoris causa Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Prof. dr hab. Jerzy Hausner jest profesorem honorowym Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, założycielem Katedry Gospodarki i Administracji Publicznej UEK. Przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit oraz Rady Fundacji Gospodarki i Administracji Publicznej. Był m.in. wicepremierem i ministrem gospodarki, pracy i polityki społecznej oraz posłem. Członek Rady Polityki Pieniężnej III kadencji, laureat nagród: Kisiela, Władysława Grabskiego, Edwarda Lipińskiego i Aleksandra Gieysztora, doktor honoris causa Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
19 grudnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Zerkam odruchowo na półkę z publicystyką gospodarczą. Mam na niej m.in. bestsellerową książkę Davida Gellesa „Człowiek, który zniszczył kapitalizm” – o Jacku Welchu, wzorcu brutalnego neoliberalnego menedżera, który kieruje się wyłącznie zyskiem, deale przeprowadza na ostro, nie waha się ciąć kosztów wraz z ludźmi i przeżywa rozkosz, gdy eliminuje z rynku konkurentów wraz z załogami.

Gelles opisuje przemianę General Electric z największej firmy Ameryki, będącej cenionym i kochanym pracodawcą, a zarazem kuźnią innowacji zmieniających świat, w patologicznie chciwego drapieżnika bez żadnych zasad i wartości. Ten drapieżnik w końcu zaczyna się dławić tym, co pożarł, jednocześnie traci instynkt innowatora, a także szacunek i zaufanie pracowników, kontrahentów, konsumentów. Drapieżność odbiera mu wigor, a może nawet sens istnienia. Mimo to dla niezliczonych biznesmenów, jak Trump, Welch pozostaje wzorem.

Welch sprowadził całe gospodarowanie firmy do wyniku finansowego. I do gry o ten wynik. Z perspektywy czasu wiemy, że takie ukierunkowanie działań pozbawiło nawet tak potężną firmę, jak GE, zdolności adaptacyjnych i rozwojowych. Dlaczego? Sposób widzenia świata i funkcjonowania w tym świecie, jaki legł u podstaw strategii Welcha i jemu podobnych, polega na wymuszaniu tego, czego się chce, na przemocy psychicznej w stosunku do pracowników, na przymusie ekonomicznym, na nakłanianiu siłą wszystkich innych do subordynacji i opacznie rozumianej lojalności. Często także na wymuszaniu nieetycznych zachowań w stosunku do partnerów i klientów. To może przynosić zyski tu i teraz, ale długofalowo ma określone konsekwencje – przeważnie dla takiej organizacji bardzo negatywne. Jeśli uznamy takie rozumowanie i postępowanie za antywzór, to musimy się zastanowić, jaki powinien być wzór.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.